|
ABW KONTRA OBROŃCA ZWIERZĄT Doc.dr Rudolf Jaworek.
Redakcja Stowarzyszenia Pro Milito. Jeżeli moje przemyślenia są godne do powielenia, to niech inni poczytają. Przecież jest wolność słowa. ABW KONTRA OBROŃCA ZWIERZĄT
W maju 2011r. w mediach krajowych eksperci zastanawiali się nad "ważnym" wydarzeniem. Uzbrojony po zęby oddział antyterrorystyczny ABW zaatakował wczesnym rankiem mieszkanie chłopca, autora gry komputerowej, w której ten obrońca zwierząt, w satyrycznej formie, wprowadził na swej witrynie grę komputerową. W niej, dla poruszenia naszych sumień, postawił zamiast polowanego zwierzęcia, czlowieka, znanego polityka uprawiającego myślistwo. Ludzie nie pozbawieni wyobraźni mogli prze tą grę zrozumieć przerażenie zwierzęcia, na które ludzie urządzają sobie, często dla zabawy, polowanie. Jeśli stworzony przez grę komputerową świat wirtualny spowodował taki odzew wśród polityków, zwłaszcza pewnej opcji, to być może jest to właściwa metoda by zmieniać naszą wrażliwość wobec otaczającego nas świata. Reakcja służb państwowych na to wydarzenie okryła władze śmiesznością. ----------- . --------- Na polanie w lesie świeża trawa rośnie, Kwitną przebij śniegi i ma się ku wiośnie, Na polance sarna trawkę sobie skubie, Przy niej córka, sarenka, jest bliska zgubie; Młódka, jeszcze dziecko, świata się nie lęka; Nie zna polityka, myśliwego Bronka; Ten ukryty za drzewem ze strzelby strzela I zabija matkę, dziecka żywiciela. Dziecko przerażone błąka się po lesie, Zaś myśliwy sarnę na swych plecach niesie; Wspólnie z kolegami, potem, przy ognisku, Chwali się zabijaniem, żując sarnę w pysku. W tym zagrzmiał głos z nieba, z niebywałą siłą: Hej! Nie czyń sarence co tobie nie miło! --------- . -------- Obrońca zwierząt tym głosem wstrząśnięty Myślał jak ukrócić zabijaków wstręty; Wpłynąć na wrażliwość okrutnego strzelca By okazał sarence choć trochę serca; By choć wirtualnie poczuł co ta czuje Gdy myśliwy z strzelbą na nią gdzieś poluje; ----------- . --------- W grze komputerowej celem stał się Bronek, Podobny do sarny, bo miał jej ogonek; Uciekał przez krzaki, i kępy bujnych traw, A internauci w niego strzelali pif paf. Chociaż ta zabawa była wirtualna, A nie tak realna, w której żyła sarna, Urząd co miał walczyć z groźną Al.-kaidą Chcąc pokazać jaką dysponuje siłą, Wysłał ośmiu chłopa, dobrze uzbrojonych Na obrońcę zwierząt chłopca bez obrony; Po zęby uzbrojeni wtargnęli do chłopca, Jakby nie Polacy, lecz hołota obca. Wierząc w wolność słowa, chcąc bronić zwierzęta, O czym każdy poseł w tym sejmie pamięta, Chłopiec chciał satyrą zwrócić nam uwagę Na przerażenie zwierząt, ich żniwo krwawe; Co czuje sarenka kryjąc się przed strzałem Oglądając grę tą nieco zrozumiałem; --------- . -------- Wzięli chłopcu laptop, gry komputerowe; Nadgorliwcy z PO, stuknijcie się w głowę! Rudolf Jaworek
Od Redakcji. Na naszej witrynie jest wolność słowa. Zamieściliśmy list. Pozdrawiamy.
|
|