Aby mniejszości sił w narodzie nie zamuliły

Doc.dr Rudolf Jaworek

Szanowna Redakcjo.

 

Pozdrawiam. Nie mogę zrozumieć, że w niby wolnej suwerennej Polsce

funkcjonują instytuty i wydawnictwa zajmujące się badaniem krzywd wyrządzonych przez

niektórych Polaków, często spowodowanych zagrożeniem śmiercią

własnej rodziny, prześladowanym Żydom, a brak instytutów badawczych i wydawnictw,

które by utrwaliły prawdę o zbrodniach na kresach wschodnich przez

niezagrożonych niczym, będących u władzy "sąsiadów" wobec

ok. 2 mln, Polaków mordowanych, gwałconych, okradanych w swych domach lub na Syberii, po wkroczeniu na tereny Polski Sowietów. Tej tematyce wiersz poświęcam.

Rudolf

Jaworek

.

 

 

 

 

GŁOS Z ZAOZIA

 

Drżyjcie dranie, bo wieść groźna!

Pisze do was gość z Zaolzia

I ma w nosie dyplomację;

Pisze do was bo ma rację!

               Mówicie, że Polska wolna,

               Że przyszłość wasza spokojna;

               Nie widzicie, bo nie chcecie

               Groźne działalności krecie.

W swym nadmiarze życzliwości

Zwłaszcza do pewnych mniejszości,

Krocząc nad przepaści drogą,

Raz prawą, raz lewą nogą

               Myślicie, żeście bezpieczni!

               Nie tak myślą "podopieczni".

               Fundujecie im pomniki,

               Płacicie tym z Ameryki,

Wspieracie wredne badania

Pełne jadu, zakłamania,

I płacąc z swych oszczędności

Za wzrost ich popularności,

               Nie widzicie co się stanie

               Gdy zwycięży zakłamanie;

               Oni za wasze pieniądze

               (I nie tylko ja tak sądzę),

Upowszechniają na świecie

Opinie, o której wiecie,

Że oparta jest na kłamstwie,

No i bezprzykładnym draństwie.

               Dzięki wam robią badania,

               Które pełne zakłamania

               Wykazują, że Polacy

               To zbrodniarze i łajdacy,

Że cmentarne hijeny,

Zabijamy i kradniemy,

I że po co my żyjemy?

Winniśmy opuścić kraj

Bo to Judentorium raj.

               Pojawiają się prorocy:

               Górecki i rożne Grossy,

               Szerzą ich jad wydawnictwa

               Ostatnio "Znak" z ich prac korzysta;

Wspierają ich instytuty,

Profesora łeb zakuty,

Powódź oszczerstw kraj zalewa

Niszcząc tych z prawa i lewa;

               Próżno wasi przyjaciele

               ( Za granicą jest ich wiele)

               Wysyłają wam apele:

               Róbcie coś, nim was zaleje!

Lecz macie przywódców durnych,

Inaczej - mało rozumnych,

Którzy miast walczyć z tym draństwem

Zadowolą się poddaństwem;

               Choć w narodzie wiele siły

               Mniejszości je zamuliły;

               Po pyskach was trzeba lać

Obudźcie się k..wa mać!

 

RJ

Drukujemy, a co o tym sądzicie?