Co nam zostało po expose premiera

 

Szanowna Redakcjo.

Przed wyborami słuchajcie, czytajcie i dajcie poczytać innym.

Na chwilę oderwijcie się od publicznych mediów i posłuchajcie  niezależnych autorów.

 

W  swoim  3.  godzinnym  expose, wygłoszonym  23.

listopada 2007 r., Donald Tusk złożył wiele obietnic.

Oto ich lista niektórych z nich.

·         Obrona praw pracowników

·         Wspieranie przedsiębiorczości i zmiana prawa na

·         korzystniejsze dla pracowników i pracodawców.

·         Obniżenie podatków i "danin publicznych".

·         Wzrost płac pracowników sektora publicznego.

·         Pomoc ze strony państwa dla "najsłabszych".

·         Ograniczenie deficytu.

 

·         Zahamowanie wzrostu inflacji.

·         Większe środki na rozwój i edukacje.

·          

·          Uproszczenie procedur zakładania firm.

·          Prywatyzacja kluczowych firm polskiej gospodarki.

·          W przypadku firm należących do Skarbu Państwa -

·         rzetelne wybierania zarządów i rad nadzorczych.

·          Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.

·         .

·         Przyśpieszenie budowy obwodnic i autostrad.

·         Wyeliminowanie barier prawnych blokujących szybki

·         rozwój infrastruktury.

·         Modernizacja PKP

·         Powszechny dostęp do szerokopasmowego Internetu.

·         .

·         Gospodarczy "powrót Polski nad morze".

·         Wsparcie rozwoju regionalnego.

·         Modernizacja wsi i rolnictwa.

 

 

Obecnie mamy rok 2010.

 

Prezentowana lista to skrócona wersja obietnic Donalda

Tuska i Platformy Obywatelskiej. Przed wyborami

prezydenckimi D. Tusk mówił o ,,zielonej wyspie’’, jaką

jest Polska na czerwonym morzu kryzysowych gospodarek.

Na naszych oczach pryska ten mit.

Według rządowych danych stan zadłużenia

kraju na dzień 30 czerwca br. wynosił zawrotną kwotę

721,2 mld zł, od stycznia do czerwca 2010 r. przyrost

zadłużenia kraju wyniósł 51,3 mld zł. Za ten stan, minister

finansów J. Rostowski, obarcza swoich poprzedników,

starając się wmówić Polakom, że gdyby nie obniżka

podatków dokonana przez rząd PiS, to obecnie

mielibyśmy w budżecie o 40 mld zł więcej. Przeczą

temu fakty. To za rządów PiS nastąpił wzrost gospodarczy

m.in. poprzez obniżenie obciążeń podatkowych,

składki rentowej z 6,5 proc. do 3,5 proc. a pół roku

później do poziomu 1,5 proc. pensji brutto. Dzięki temu

przeciętnie zarabiający Polak w ciągu roku miał do

dyspozycji o 600 zł więcej ! Według oficjalnych danych

z tego powodu zanotowano spadek bezrobocia, nastąpił

wzrost konsumpcji. Według wyliczeń ZUS, w półtora

roku po obniżce składki rentowej liczba płacących

składki wzrosła o ponad 10 proc. Dochody Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych, które wynosiły w 2005 r.

tylko 85,5 mld, w roku 2006 wzrosły do poziomu 91,8

mld zł, natomiast po obniżce składki rentowej w 2007 r.

zwiększyły się do poziomu aż 100,7 mld zł. Nawet kryzysowy

2008 r., choć przyniósł niewielki spadek tych

dochodów, to jednak były one wyższe o 7 proc. od tych

z 2006 r. Dochody z tytułu podatku VAT oraz akcyzy w

2006 r. wynosiły126 mld zł, po wprowadzeniu obniżki

składki rentowej zanotowano wzrost tych dochodów o

15 proc. W 2008 r., pomimo kryzysu gospodarczego,

wskutek ponownego obniżenia składki rentowej zanotowano

wzrost dochodu z tych podatków o kolejne 5

proc. Pozytywną konsekwencją spadku obciążeń finansowych

za rządów PiS było wyjście wielu ludzi z tzw.

szarej strefy. Według szacunków ZUS-u w 2008 r. była

to liczba ok. 300 tys. osób, a także wzrost liczby osób

pracujących (o ponad 1,5 mln) oraz zwiększenie wpływów

do budżetu oraz Ożywienie gospodarki.

To za rządów PiS wprowadzono ulgę prorodzinną

na każde dziecko z możliwością odliczenia kwoty

1145,08 zł od podatku. Dziś rząd Platformy Obywatelskiej

rozważa zawieszenie tej ulgi podobnie jak możliwości

wspólnego rozliczania się małżonków.

Na skutek zaniedbań rządu PO w negocjacjach z Unią

Europejską ceny artykułów dla dzieci w przyszłym roku

zostaną obłożone podstawową stawką VAT w wysokości

23 procent (zamiast obecnych 7%). Uważamy to za

przejaw  antyrodzinnej  i  antypolskiej  polityki  Plat-

formy godzącej w polskie rodziny.

Jak podał niedawno resort finansów, aby ratować

tonącą ,,zieloną wyspę’’ D. Tuska, rząd PO-PSL

zaciągnął nowy kredyt w wysokości 2 mld. euro. To

chyba jedyne co ten rząd potrafi robić. Spłatą kolejnego

juŜ kredytu będziemy obarczeni my wszyscy. Kolejnym

zamachem na naszą kieszeń są plany PO wstrzymania

przekazywania naszych składek do OFE i łatanie nimi

dziury w budżecie. Z początkiem października wzrosły

ceny gazu za który i tak płacimy Rosjanom najwięcej w

Europie (ok.350 dolarów za 1000 m3, podczas gdy

inne kraje UE płacą na rynku ok. 280 dolarów). Wszyscy

sprzedawcy prądu w Polsce chcą podwyżek w

przyszłym roku dla gospodarstw domowych - od około

13 proc. do prawie 22 proc. Firmy te złożyły wnioski

taryfowe do Urzędu Regulacji Energetyki. Warto dodać,

iż Polska ma najwyższe ceny prądu w całej Europie!.

Podwyżka VAT o 1 punkt procentowy z początkiem

2011 r. jest faktem. Wszystkie, zasygnalizowane powyżej

czynniki, uderzą finansowo w każdego z nas. Najwięcej

stracą ludzie biedni. Rząd PO przewiduje możliwość

zwiększenia stawek VAT o kolejny punkt procentowy,

gdyby sytuacja uległa pogorszeniu (co jest raczej

pewne przy takich umiejętnościach zarządzania gospodarką

przez Platformę Obywatelską).

Z ostatnich informacji, dowiadujemy się, że J.

Rostowski chce przejąć kontrolę nad Lasami Państwowymi,

włączając je do sektora finansów publicznych.

Jest to prosta droga do prywatyzacji lasów – i powiedzmy

sobie szczerze – ograbienia nas wszystkich

z  tego  dobra  publicznego. Czy już niedługo nie będziemy

mogli wejść do lasu widząc tabliczkę ‘’teren

prywatny, wstęp wzbroniony?’’. Jeden z uczestników

dyskusji sejmowej zauważył, że w polskiej literaturze

pięknej – jeżeli spojrzymy na dzieła E. Orzeszkowej czy

B. Prusa – ten kto sprzedawał las był albo bankrutem,

albo zdrajcą. Sprawcą takiego skandalu bywał przeważnie

dziedzic hulaka, który przegrał majątek w karty.

Tak wygląda ‘’cud gospodarczy’’ zapowiadany przez

PO, efekt (nie) rządów Donalda Tuska.

Redakcja

Przeczytaliśmy. Mamy swoje zdanie. Przekazujemy możliwość poczytania innym.