|
Gdy w Sejmie zasiądą („To samo przez to samo” – łac. „Idem per idem”). CZĘŚĆ I
Czy po
dwudziestu latach transformacji ustrojowej (1989 – 2009), Polacy nie są
już w stanie znosić dźwięku DZWONU WOLNOŚCI ? Czy nie są też
Polacy zbierają podobne żniwo (kąkol). Czy >>siewcy<< rzucali ziarno w
ciernie, czy na skałę (sabotaż) ? Ciśnie się na usta kolejne pytanie i
zalecenie – „Przyjacielu, zastanów się najpierw, co chcesz robić”
? (Epiktet). A gdzie sztuka myślenia ? Życie nie składa się jedynie z
faktów i zdarzeń. W istocie swojej jest ono >>burzą myśli<< (tak
bowiem uważał Mark Twain), burzą pulsującą
Dlaczego
zatem Polacy zbierają kąkol? Sprzyjają temu snać permanentne konflikty
wśród rządzących, małe i większe kryzysy przez nich wywoływane, chaos
organizacyjny w strukturach (wypalanie się energii – mocy), kłótnie
pozbawione sensu, brak doświadczenia w efektywnym rządzeniu, etc. Takie
zachowanie przedstawicieli >>władzy<< powiązane jest już tylko bardzo
cienką nicią z troską o utrzymanie całości i ciągłości trwania
Rzeczypospolitej – Ojczyzny naszej . W projekcji rządzenia Polską
wyraźnie widać chroniczny brak elit, osób predestynowanych do
efektywnego kierowania Krajem i Państwem. Świadczy także o tym brak u
nich kompetencji
Któż to
słyszał w Europie, żeby Polskę – Kraj średniej wielkości – pozbawić
narodowego systemu bankowego! Tego diabelskiego >>cudu<< dokonali
liberałowie – szaleńcy, gospodarczy gracze (podli szachiści i szulerzy),
zgodnie z obowiązującym u nas rzekomo prawem! Kto takie prawo ustanowił?
Ustanowili to prawo – okazuje się - przedstawiciele >>Ludu<< wybrani
W Kraju
naszym dostrzegamy rozdawnictwo pieniędzy na cele drugorzędne. W Polsce
zawsze brakuje w budżecie pieniędzy. Gospodarką bowiem (jej resursami)
steruje się wartkim >>strumieniem pieniędzy<<. Do zapaści /chaosu/
doprowadzili polityczni destrukcjonerzy ochronę zdrowia po 1989 roku. W
2009 roku cierpią na podobną chorobę – oświata, kultura, obronność
kraju, przemysł zbrojeniowy, „bezpieczeństwo” wewnętrzne; cierpią
także polscy Chłopi – Wieś polska, emeryci, renciści i inni Rodacy.
Obywatele Rzeczypospolitej zagrożeni są trwałym bezrobociem ( fabryki i
ludzie w rękach zachodnich właścicieli), Polacy zagrożeni są też
wszędobylskim bandytyzmem
Uważam,
że w naszym Kraju do zarządzania strukturami powoływani są przypadkowi
ludzie (jacyś historycy, nauczyciel fizyki, czasami prawnicy), którzy
wcześniej z zarządzaniem nie mieli nic wspólnego. Oni mają nawet
czelność przypisywać sobie zasługi >> prawdziwych Mężów Stanu! <<
Pragnę podkreślić, że zarządzania i gospodarności - trzeba uczyć się od
dziecka a w wyjątkowych przypadkach – od osiemnastu lat, a potem całe
dorosłe życie. Parafrazując myśl Mistrza Alberta…, muszę ze smutkiem
powtórzyć
Dr n. med. Irena Twardoch – Benson /komandor por.w st.spoczynku/
cdn
|