|
HISZPANIA - Z biedy do dobrobytu i z powrotem Ryszard Opara.
Zastanawiam się, jak to się stało, że Hiszpania, najszybciej rozwijający się kraj Unii, spadła do roli PIGS, czyli kraju w kolejce do bankructwa?
Przez wiele lat pokazywano nam i UE, Hiszpanię jako przykład, wzór sukcesu w ramach Unii Wielkie inwestycje zagraniczne, np. w przemysł samochodowy, hotelarstwo, turystykę, sport. Któż nie zna Realu Madryt, Barcelony FC. Rozbudowana za fundusze Unijne, nowoczesna infrastruktura: autostrady, sieć kolejowa, dworce lotnicze, wielopoziomowe madryckie metro Hiszpańskie banki robiące wielkie interesy na globalnych rynkach finansowych, prowadzące ekspansję w odległej Ameryce Południowej. Rolnictwo, zdolne zalać całą Europę cytrusami, oliwkami i winem… Do tego słońce, kilometry pięknych nadmorskich plaż przyciągających rzesze turystów z całego świata. Muzyka, corrida w „gorących, hiszpańskich” rytmach, zachęcające do zabawy, tańca, śpiewu…Kraj, niegdyś zacofany i chyba najbiedniejszy w zachodniej Europie, rósł w oczach świata. Hiszpanie zaś dumnie podnosili głowy. W szczytowym momencie rozwoju Hiszpanii, bezrobocie spadło do zaledwie kilku procent. Impulsem do wybuchu kryzysu w Hiszpanii, było (podobnie jak w USA) - pęknięcie bańki budowlanej i gwałtowna przecena nieruchomości - finansowanych spekulacyjnymi kredytami. Rynek hiszpański był i jest mocno „rozdmuchany” przez szeroko zakrojoną akcję kredytową, której rozmiar przekraczał kilkukrotnie wartość zgromadzonych depozytów. Obecnie Hiszpanie są bodaj najbardziej zadłużonym społeczeństwem w UE. Na wieść o finansowym krachu w kraju, wielkie hiszpańskie firmy deweloperskie, jeszcze nie tak dawno ‘przeczesujące’ Europę - aż po jej rubieże, w poszukiwaniu intratnych inwestycji – niemal z dnia na dzień zwinęły biznes i pognały ratować własne interesy w kraju. Niestety – niewiele dało się zrobić. Po wielkim „boomie” budowlanym - do dziś straszą w Madrycie i innych hiszpańskich miastach, kurortach - puste, niezamieszkałe domy, osiedla, które nie zdążyły znaleźć nabywcy i… długo nie znajdą. Miliardy euro utopione w błocie, a raczej w betonie... Od deweloperów iskra poszła na banki, na przemysł motoryzacyjny i całą resztę gospodarki. Bezrobocie znów wystrzeliło w górę do poziomu 22% Przecież każda gospodarka działa nie w próżni – ale na zasadzie naczyń połączonych. Z perspektywy czasu, widać wyraźnie – Hiszpania rozwijała się od czasu przystąpienia do UE raczej w sposób żywiołowy, na zasadach „wolnego rynku”, kierującego się swoimi prawami. Należało tylko przyprawić te zupę (wolnego rynku) przyprawami liberalizmu i globalizmu – a samo wszystko się zrobi. Pokazali Światu przecież ten przepis – Sororz, Greenspan, Milken i paru innych ‘gurus’ z Wall Street. Oni przecież – są i byli nieomylni w swoich proroctwach … Recesja, która dotknęła większość krajów Unii, w Hiszpanii okazała się wyjątkowo trwała i głęboka. Gospodarka dołuje kolejny rok z rządu, bez pracy pozostaje ponad 5 milinów ludzi. Szczególnie dramatyczne jest bezrobocie wśród młodzieży, które przekracza 40 proc.!!! Nieprzypadkowo bunt „oburzonych”, którzy od 15 maja okupują hiszpańskie place rozpoczął się właśnie od ludzi młodych, do których dołączają inni niezadowoleni z sytuacji. Ile można siedzieć na garnuszku rodziców lub dziadków? Co będzie, gdy zasiłki rodziców się skończą, a dziadkowie ze swoją emeryturą odejdą z tego świata? Hiszpania to jedyny krajem z grupy PIGS, który nie poprosił jeszcze międzynarodowe gremia o pomoc finansową. Ale - Czy bez tej pomocy się obejdzie? Bardzo wątpię!!!. Powstaje pytanie dlaczego? Czyżby Madryd po konsultacjach w Brukseli (czyt. Berlinie) został poinformowany – nie TERAZ!!! Nie mamy kasy w UE, musimy wpierw znaleźć środki i np. opodatkować kraje członkowskie. A odmowa udzielenia pomocy finansowej, z powodu pustej kasy mogłaby spowodować „zachwianie” na Światowych rynkach, osłabić Euro, wzmocnić dolara – i cała strategia wychodzenia z kryzysu…wzięłaby w łeb. Nasz łeb!!! Najpierw musimy rozwiązać problem Grecji, a w kolejce Włochy, Polska… Niesprawdzone są wyroki Nieba w konsultacjach z Wall Street, Washingtonem i Berlinem. Ostatnio okazało się, że oficjalne zadłużenie Hiszpanii, wysokie, choć proporcjonalnie mniejsze od greckiego, jest zafałszowane i niepełne – nie całkowicie bowiem uwzględnia emerytów, długów regionów, samorządów, szpitali etc. Trzeba to najpierw solidnie policzyć! W obecnej sytuacji Rząd Hiszpanii, będzie zmuszony zwrócić się o pomoc finansową do UE, oraz (jak w Grecji) - w rezultacie dokonać głębokich cięć budżetowych . Tylko co na to powiedzą „oburzeni”, całe społeczeństwo? Jaki werdykt dadzą socjalistom Zapatero i liderom politycznym w najbliższych wyborach parlamentarnych. Próbkę mieliśmy podczas ostatnich wyborów samorządowych!!! Hiszpanie z pewnością nie przyjmą bez walki konieczne cięcia i ograniczenia budżetowe. Obiecywano cuda – skończy się na obietnicach. Problemem jest, jak wspomniałem, kto i w jaki sposób ma sfinansować akcję kredytową, potrzebną Hiszpanom??? Skończyła się sjesta – ktoś będzie musiał wziąć Hiszpańskiego byka za rogi. A jeżeli BYK zrobi Un-ik i zdecyduje się w ten sposób na wyjście z Unijnej Areny. Hiszpania ma nawet Króla, bardzo popularnego wśród Narodu – kiedyś namaszczonego przez Gen Franco, który pokojowo przekazał władzę Narodowi. Teoretycznie Juan Carlos może przejąć władze i z poparciem Narodu pogonić socjaldemokratycznych pro-unijnych populistów. Znając temperament Hiszpanów, nawet powtórka z 1936r nie jest wykluczona. A wojna domowa w Hiszpanii to koniec UE. Scenariusze mogą być różne – z pewnością rozwiązanie problemów Iberyjskich jest kluczowe dla przyszłości naszego kontynentu. A czy jest może inny kraj, z podobnym, bardzo zafałszowanym obrazem wierzytelności – Jest, znam ten kraj - to Polska.!!! Ale…Czy Polsce może się przydać hiszpańska lekcja? Po pierwsze wynika z niej, że organy nadzorcze państwa powinny/muszą znacznie dogłębniej i skuteczniej nadzorować banki oraz jak Banki postępują z klientami - jakie kredyty oferują i jak reaguje rynek nieruchomości. To niesłychanie ważna funkcja kontroli rozwoju Państwa Po drugie – hiszpańska lekcja dowodzi, że szybki skok z biedy do dobrobytu czasem bywa skokiem pozornym, po którym łatwo z powrotem popaść z w biedę. Kontrola wzrostu jest absolutnie konieczna.. Łatwo zrobić pieniądze, szczególnie kiedy Banki „biją” się o klientów a rynek kredytowy faworyzuje spekulacje. Bardzo trudno jest zarobione w ten sposób pieniądze utrzymać a najtrudniej - rozwijać wszystkie interesy na raz - finansując je głównie kredytem. Znam to doskonale z własnego, wieloletniego doświadczenia!!! Łatwo jest być milionerem na kredyt – ale na ogół - czas spłaty kredytu najczęściej przychodzi nagle - jak tsunami albo gwałtowna, letnia burza z piorunami. Nawet największe pieniądze włożone w budownictwo i infrastrukturę nie przekształcą na trwałe, słabo rozwiniętego kraju - w stabilny, rozwijający się organizm gospodarczy. Potrzebne a nawet konieczne są: Przemyślana koncepcja – strategii rozwoju kraju – „Business Plan” Całkowita kontrola i nadzór nad realizacją strategii rozwoju kraju. Dyscyplina finansowa i podatkowa – strategia przychodów Państwa. Własne, państwowe Banki i struktura finansowa. Jednym słowem interwencjonizm państwowy jest (w obecnej sytuacji) nieunikniony. Potrzebne jest z pewnością mnóstwo rzeczy, o których należy merytorycznie podyskutować Oczywiście cały szereg istotnych czynników dodatkowych, uwzględniających innowacyjność, aktywność społeczną, rodzimych firm, dziedzin wiodących, własnych laboratoriów, patentów, wynalazków. Największym rezerwuarem pomysłów i innowacji jest od zawsze młodzież. Państwo jednak musi stwarzać warunki, aby młodzież, przedsiębiorcy mogli swój potencjał wykorzystać we własnym kraju (edukacja, nauka, usuwanie barier, tworzenie miejsc pracy i budowa mieszkań dla młodych rodzin etc etc.) – poprawa sytuacji demograficznej kraju. Oczywiście, zanim przystąpiMY do opracowania strategii rozwoju kraju, konieczny będzie BILANS OTWARCIA. Niemożliwe jest bowiem opracowanie „Business Plan” – bez całkowitej oceny aktywów – a przede wszystkim wierzytelności Państwa. Musimy przecież wiedzieć jakie mamy wszystkie zobowiązania i na co NAS stać.!!! Potrzebne i konieczne jest całkowite zrozumienie sytuacji w jakiej znajduje się Polska, w kontekście Europejskim i całego Świata. Ale najważniejsze potrzebne są: Siła, Wola, Stabilizacja i Większość/Kontrola Polityczna – potrzebny jest Mąż Stanu na miarę czasów. A czy To w Naszym Kraju jest możliwe?.. Jestem pewien, że TAK!!!
|
|