Witam Panie Generale i zwracam się z prośbą o zamieszczenie w dziale Listy do Pro Milito mojego listu następującej treści: Jako jeden z wielu tysięcy poszkodowanych emerytów wojskowych i pozostałych służb mundurowych, dnia 6 marca 2009 r. przesyłką poleconą (priorytetową) nr 133601851 przesłałem na adres: Biuro Poselskie Pana Janusza Zemke ul. Gdańska 10 85-106 Bydgoszcz - list do Pana Posła, którego pełną treść tu załączam. Za dwa dni upłyną cztery miesiące, a Pan Poseł Zemke ( obecnie już Europoseł) nie raczył udzielić mi jakiejkolwiek odpowiedzi na ten list. Ja wiem, że Pan Janusz Zemke, jako kandydat na Europosła był bardzo zajęty kampanią wyborczą, ale obecnie, gdy tę kampanię pomyślnie wygrał - ma więcej czasu i mógłby udzielić mi odpowiedzi, na którą czekają rzesze emerytów i rencistów. Dlatego też tą drogą apeluję do Pana Janusza Zemke, jako Posła, który czynnie uczestniczył w dziele, które spowodowało , iż tylu emerytów wojskowych i pozostałych służb mundurowych, żyje dziś na granicy ubóstwa, aby zaprzestał uchylania się od odpowiedzi na list do niego skierowany, który właśnie tych spraw dotyczy.
Szanowny Pan
ul. Gdańska 16 85-106 Bydgoszcz Szanowny Panie Pośle! Powszechnie wiadomo, iż z obawy o możliwość przedawnienia, w czwartym kwartale 2008 roku, ruszyła zakrojona na szeroką skalę akcja występowania emerytów i rencistów wojskowych (a także i pozostałych służb mundurowych), kórzy świadczenia emerytalne -rentowe nabyli przed l stycznia 1999 roku, z wnioskami do dyrektorów Wojskowych Biur Emerytalnych o:
1.
ponowne
ustalenie wysokości ich świadczeń emerytalnych i rentowych przyznanych
im
2.
wypłacenie wraz z odsetkami kwot, które wynikają z różnicy między
przysługującymi po l stycznia 1999 roku na podstawie decyzji waloryzacyjnych;
3.
stwierdzenie nieważności decyzji waloryzacyjnych wydanych po l stycznia
1999 roku, Wnioski te krótko mówiąc uzasadniamy następująco:
1.
Wnioskodawcy prawo do świadczeń emerytalne - rentowych oraz ich
waloryzacji nabyli
2.
Po l
stycznia świadczenia te są im bezprawnie waloryzowane metodą cenową
polegającą Wynika to wprost z art. l ust. 2, pkt 1-2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ( Dz. U. z dnia 30 grudnia 1998 roku). Stosownie do tego art. podmiotem tej ustawy byli żołnierze zawodowi i funkcjonariusze pozostałych służb mundurowych, którzy w dniu wejścia w życie ustawy byli już w służbie czynnej lub po wejściu jej w życie mieli dopiero do tej służby wstąpić, a nie byli żołnierze, którzy w dniu l stycznia 1999 r. byli już emerytami lub rencistami i pobierali słusznie nabyte świadczenia emerytalno-rentowe. 3. Faktem jest, że artykułem 159 tej FUS-owskiej ustawy zmieniono art. 6 wojskowej ustawy emerytalnej taks iż od l stycznia stanowi on, że emerytury i renty podlegają waloryzacji na zasadach i w terminach przewidzianych w przepisach o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale problem w tym, że nie ma tam żadnej delegacji dla dyrektorów WBE, że zmianą tą, należy objąć emerytów i rencistów wojskowych, którzy w dniu wejścia ustawy FUS-owskiej w życie pobierali już emerytury i renty. Gdyby taka delegacja w tej ustawie była, to oznaczałoby, iż prawo miałoby działać wstecz, gdyż pozbawiałoby nas praw nabytych. Dyrektorzy więc musieli mieć w tym zakresie jakieś wytyczne z góry lub otrzymali gotowe programy komputerowe do waloryzacji naszych emerytur i rent w/g metody cenowej, a tym samym cichcem, arbitralnie pozbawili nas praw nabytych do waloryzacji płacowej. Takie działanie wyczerpuje znamiona przestępstwa opisanego w art 131 kk., jest sprzeczne z art. 2 konstytucji oraz z art. 58 kodeksu cywilnego. Dyrektorzy WBE i Zakładów Emerytalno - Rentowych MSWiA, nie bacząc na wytykanie im we wnioskach powyższych zarzutów - wnioski te odrzucają. Zaś sądy pierwszej instancji odwołania od tych decyzji również oddalają. Wygląda to, jak gdyby również miały w tym zakresie wytyczne z przysłowiowej góry. Szanowny Panie Pośle, Pan będąc oficerem rezerwy, nieprzerwanie Posłem od 1989 roku, byłym Wiceministrem Obrony Narodowej, aktualnie przewodniczącym Komisji Obrony Narodowej oraz członkiem Komisji ds. Służb Specjalnych - najlepiej wie kto imiennie i w jaki sposób nas tak urządził, że od l stycznia 1999 to jest przez 10 lat jesteśmy okradani, a dyrektorzy WBE z Panem Bogdanem Klichern - Ministrem Obrony Narodowej na czele wciskają nam bezczelnie , że okradanie to jest zgodne z obowiązującym prawem. Szanowny Panie Pośle, dnia 25 stycznia 2009 roku w Radio Zet w programie Pani Moniki Olejnik- „ 7-my dzień tygodnia" powiedział Pan: „praw nabytych się nie zmienia tym, którzy są już pod przepisami lub korzystają z obowiązujących ustaw w dniu wejścia w życie nowych". Zaś Poseł Pan Zbigniew Chlebowski to potwierdził mówiąc: „gdyby zostały zmienione prawa nabyte, to każdy pokrzywdzony w dowołnym sądzie wygrałby taką sprawę". My (poszkodowani) mamy to ponagrywanie i będziemy Panów Posłów trzymać za powyższe słowa tam wypowiedziane. W związku z powyższym będąc jednym z tych tysięcy poszkodowanych emerytów, w ich imieniu i własnym, zwracam się do Pana Posła, jako naszym zdaniem najbardziej kompetentnego w zakresie poruszonej tu afery (to Pan Poseł pracował nad wojskową ustawą emerytalną z 1993 r.) , z następującymi pytaniami: 1. Kto zdaniem Pana Posła w opisanej tu sprawie ma rację: emeryci wojskowi, którzy prawa emerytalne w tym prawo do waloryzacji płacowej nabyli przed l stycznia 1999 r. (na podstawie ustawy emerytalnej z 1993 r., której Pan Poseł, jak pamiętamy tak dzielnie wówczas bronił ), czy też dyrektorzy WBE, którzy od tej daty waloryzują nam emerytury według metody cenowej?
2.
Czy
opisany tu problem tysięcy emerytów i rencistów wojskowych oraz
pozostałych służb
3.
Jeżeli
tak, to kiedy i jak zamierzacie Państwo ten nabrzmiały problem pomóc nam
4.
Na
podstawie jakiego, konkretnego aktu wykonawczego do ustawy FUS-owskiej, 5. My podejrzewamy, iż sprawcą tego okradania nas móg! być ówczesny Wiceminister, a obecny Minister Obrony Narodowej - Pan Bogdan Klich, który obecnie tak zaciekle broni dyrektorów WBE, gdyż to być może on wmanewrował ich w sytuację, z której razem z nimi obecnie nie wie, jak wybrnąć z tej sytuacji i usiłuje zamieść ją pod przysłowiowy dywan oraz przeczekać aż sprawa się przedawni. Czy się mylimy? Wiedza o tym kto ( z imienia i nazwiska ) nas tak urządził, jest nam niezbędna do sporządzania zawiadomień do prokuratur rejonowych o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa opisanego w art 231 kodeksu karnego. My - była kadra LWP i pozostałych służ mundurowych, nie przywykliśmy do poddawania się i nie spoczniemy. W tym dziele jesteśmy zdeterminowani walczyć w kolejnych jej etapach, aż zwycięskiego końca, to jest do wniesienia sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu włącznie. Od Pań Posłanek i Panów Posłów SLD i całego tego ugrupowania politycznego, a szczególnie od Pana Posła ( z uwagi na to czym Pan Poseł zajmuje się w Sejmie), oczekujemy w tym dziele niezwłocznej i skutecznej pomocy.
|