|
Lis otwarty do Prezesa ZBŻZiORWP Generała Adama Rębacza
Szanowny Panie Generale
Przeglądałem w Internecie „Głos Weterana i Rezerwisty” i przeczytałem Pańskie orędzie w ostatnim sądzę tego roku numerze Głosu Weterana i Rezerwisty. Przyznam, że w przeszłości zdarzało mi się go prenumerować a nawet wysłać doń korespondencję.
.Piszę do
Pana, bowiem pozwolił Pan sobie w tym Pańskim orędziu p.t.”Słowo
Prezesa „ przytoczyć pojęcia honoru, godności i dostojeństwa.
Jestem już
nieco zaawansowany wiekiem i emeryckim stażem mimo to mam jeszcze ochotę
żyć a przyznam, Panie Generale, że żyje mi się coraz gorzej
Skoro pan
uważa ,że dzieje się dobrze a to grupa wichrzycieli sieje nie wiadomo po
co ferment ,na moim przykładzie przytoczę Panu jak przedstawia się
sytuacja wojskowego emeryta.Ja bowiem
wyraźnie odczuwam spadek j wartość nabywczej mej emerytury. Moje
trwające ponad rok starania o waloryzację zmobilizowały mnie do
dokonania pewnych analiz. Aby wykazać Panu jak dyskryminuje się
wojskowych emerytów wskaże Panu na proste pozyskane z roczników
statystycznych dane: W roku, 1984 kiedy udałem się na emeryturę wynosiła
on 1, 78 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce uspołecznionej a w
2009 roku już tylko 0, 82 tego przeciętnego wynagrodzenia. Dalej
korzystając z tych roczników wyczytamy, że w tym czasie stosunek
średniej emerytury krajowej (cywilnej) do cytowanego przeciętnego
wynagrodzenia w strefie gospodarki uspołecznionej wzrosło z 45.54 % w
1984 roku do 50, 93 w 2007 roku Żołnierska brać jest jedyną emerycką grupą społeczną w naszym kraju wyraźnie dyskryminowaną. To jest właśnie powodem interwencji moich jak i wielu moich kolegów emerytów wojskowych w WBE, sądach i wielu innych instytucjach państwowych. Z analiz licznych dokumentów, wypowiedzi i opinii pracowników urzędów centralnych wynika, że nasze starania nie są bezpodstawne, bowiem naruszono w sposób rażącą zasadę zachowania praw nabytych, Odnoszę wrażenie, że to niektórzy politycy manipulując prawem pozbawili nas należnych uprawnień .Czy w świetle tak rażącej dyskryminacji, jaka nas dotknęła a brakiem jakiejkolwiek woli MON- u do wyrównania nam krzywd nasze starania dziwią Pana? Przykro, kiedy spotykam zgorzkniałych i zmęczonym życiem byłych żołnierzy, bez nadziei na poprawę ich bytu. Odnoszę wrażenie graniczące z pewnością, że poniżenie nas byłych żołnierzy zawodowych było i jest celem pewnej grupy „elit „ władzy, dlatego tak trudno oczekiwać dziś na korzystną dla nas aurę. Otóż mam jeszcze wolę i energię na szukanie sposobu upomnienia się o naprawy wyrządzonej nam krzywdy i mam gorącą nadzieję, że wytrwamy w tych staraniach i że moim działaniem i działaniem kolegów myślących tak jak ja doprowadzimy do naprawienia krzywd, jakich nam wyrządzono, Nasze poczucie godności, do którego Pan Panie Generale się odwołuje nie pozwala nam na palenie opon przed urzędami najwyższych władz. W spokoju walczymy o swoje uprawnienia w państwowych urzędach i instytucjach, odwołujemy się też do Unijnych urzędów oczekując, że zostanie nam zwrócone to, czego nas bezpodstawnie pozbawiono.
Jak Pan Generale stwierdził honor - brzmi dumnie ,dlatego proszę z uwagą jeszcze raz przyjrzeć się naszej sytuacji finansowej, proszę niech Pan zauważy, że dzieje się nam krzywda i w końcu proszę o żołnierskie poczucie solidarności wszak ZBBŻ powstało w tym celu, aby nas żołnierzy w stanie spoczynku jednoczyć, również kiedy dzieje się nam krzywda .
Z żołnierskim pozdrowieniem.
Ppłk w stanie spoczynku Teodor Sz… |