Komendant

Stowarzyszenia Pro Milito

 

                           Szanowny Panie Generale.

 

 

 Uważnie i z dużym zainteresowaniem czytam wypowiedzi panów wojskowych  na stronach portalu. Zarówno cała  witryna, jak i forum oprócz wielu pozytywnych ocen, zawiera znaczące usterki, na których głownie chciałbym się skupić. I nie tyle interesują mnie problemy techniczne, co tzw. czynnik ludzki. Może moja ocena jest zbyt sroga, ale szczególną uwagę kieruję na sposób wykorzystywania forum. Na tej stronie istnieją tak olbrzymie rezerwy, że można by rzec, że jest to jedynie namiastka dyskusji i wykorzystania możliwości tego sposobu porozumiewania się między ludźmi w określonym środowisku. Taki stan rzeczy musi prowadzić do pesymistycznych wniosków na najbliższą przyszłość. Można odnieść wrażenie i takie przychodzą mi myśli, że dostęp do komputera i Internetu uzyskali na waszej witrynie niewłaściwi ludzie. Jeżeli dzisiaj zasadnicze zainteresowanie młodych ludzi w  mundurach sprowadza się do świadczeń rzeczowych, trzynastej pensji oraz dni wolnych po służbie, co potwierdza jeden z portali wojskowych, to na tej witrynie użytkowników łączy tylko jeden temat, tj. sprawa emerytur. Wcale nie kwestionuję, wagi tego problemu. Od dawna wiadomo, że byt kształtuje świadomość. Jednak od tych starszych, wykształconych i doświadczonych panów wojskowych, w moim przekonaniu trzeba oczekiwać i wymagać trochę więcej.

W szeregach służby czynnej, zapadło od pewnego czasu głuche milczenie
i szukanie sposobów na bezdyskusyjne podporządkowanie się lub mówiąc dosadniej przypodobanie się swoim szefom w bezwzględnej realizacji tzw. cywilnej kontroli nad armią. Jak ktoś słusznie napisał, że wojskowym wygodniej jest dzisiaj nie widzieć nadużywania tej zasady w nadziei, że ich „wzorcowa” postawa zostanie zauważona w odpowiednim miejscu i czasie i  pozwoli im spełnić osobiste ambicje i aspiracje. Tak, jak ich poprzednicy, a dzisiejsi już też emeryci, nie zauważają przedsięwzięć reorganizacyjnych w siłach zbrojnych, do których bardziej pasuje określenie Dezorganizacja, widzą problem jedynie poprzez pryzmat własnego stanowiska. Prawdą jest, że poprzednio robiono to też  pod określonymi hasłami i podpierano się   prawem, ale bezgraniczna wiara przeważyła nad rozsądkiem. W czasie, gdy powstawał ten zamiar, nikt nie wyrażał innego zdania i mimo, że dzisiaj widzimy, że sytuacja w obszarze obronności jest zła i z każdym rokiem staje się gorsza.  Wielu z tych, co to dzisiaj szukają korzystnych dla siebie rozwiązań sądziło, że te redukcje obejmą wszystkich tylko nie ich. Łatwo zauważyć, że zbyt duże było rozgoryczenie
i teraz trudno znaleźć się w nowej rzeczywistości. Mogę panów tylko pocieszyć, że w najbliższym czasie będzie następna powtórka. Jak wszyscy ostatnio zauważyli w naszej nowej „profesjonalnej” armii mamy więcej oficerów niż szeregowych. Jest to nie tylko do góry nogami ustawiona piramida, ale również okazja do przeprowadzenia kolejnej redukcji.

Zatem panowie wojskowi zostawcie zmartwienia innym, a sami szybko znajdźcie dla siebie miejsce w nowej rzeczywistości.

Pana generała proszę o podanie tym ludziom przyjaznej dłoni i wybaczenie im dotychczasowej bierności w nadziei, że dla spraw obronności naszego kraju jeszcze z pewnością przydadzą się.

Oczekuje też, że intensywniej i szczerze zajmiecie się rozruszaniem waszego środowiska, które na forum przypomina bardziej odprawianie staropolskich „Dziadów” niż troskę o losy Rzeczpospolitej.

Może moja wypowiedź jest zbyt rogata i szydercza, ale powodują mną dobre intencje.

Z poważaniem

Michał Turbacz