Minister Aleksander Szczygło odpowiada generałowi Tadeuszowi Wileckiemu


Czytając pismo, otrzymane w odpowiedzi na wystąpienie byłego szefa Sztabu Generalnego WP, a dzisiaj komendanta głównego Stowarzyszenia „PRO MILITO”, adresowane do Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP prezydenta RP pana Lecha Kaczyńskiego, a podpisane przez szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, pana Aleksandra Szczygło, trudno oprzeć się refleksji, że obydwaj panowie mają trudne dni i ciężko im się podnieść do poziomu powszechnie uważanego za przyzwoitość.

Pan gen. T. Wilecki jako zwierzchnik organizacji oficerów rezerwy – Stowarzyszenia „PRO MILITO”, w imieniu znacznej części środowiska oficerów i sympatyków wojska , zwracał się kolejno do ministra ON i Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP w sprawach dot. obronności państwa, które u ludzi z wiedzą fachową i wyobraźnią budzą nieskrywany sprzeciw i powszechne oburzenie. Odpowiedzialność, poczucie patriotyzmu, treść złożonej przysięgi wojskowej, wreszcie zwykły obywatelski obowiązek reagowania na zło nakazują nam takie a nie inne działania.... i co?, jaka odpowiedź?...  ble, ble, ble i spadaj.

 Fakt, że niezależna organizacja byłych wojskowych, zrzeszająca wielu wybitnych specjalistów w określonej i trudnej dla Państwa i Narodu sytuacji, w najważniejszej dla bytu Narodu sprawie występuje z konkretną inicjatywą do właściwych władz, w każdym demokratycznym państwie prawa spotkałaby się z uznaniem i szacunkiem.

Niestety. W III/IV RP, takie działanie burzy  dotąd obowiązujący  stereotyp wykuty przez lata przez różne tzw. autorytety. Jak to później tłumaczyć, że „absolwenci radzieckich uczelni...”, „agenci na usługach obcego mocarstwa...” itd. itd.  zaproponowali..., chcą doradzać..., czy wręcz naprawiać to co bezmyślnie ulega zniszczeniu i  czynią  to społecznie z własnej nieprzymuszonej woli?

  Strategia dzielenia Polaków, skłócania wszystkich ze wszystkimi, bezkarne szarganie świętości munduru, przyzwolenia dla mierności, bezprawie i niekompetencja triumfuje jak dawniej w czasach uznawanych przez historyków za najciemniejsze dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

 

 Warszawa 21 października 2009 r.                                        
 Jan Marten- Kuna