|
O kształceniu
wojskowym i patriotyzmie
Panie Prezydencie, Panie Profesorze.
Niech mi będzie wolno
powiedzieć, że programy kształcenia i wychowania Młodzieży Panie Prezydencie.
Tak się na szczęście złożyło, że
urodziłem się po II wojnie światowej (w 1946 roku) - dr Franciszek Góreczny – historyk; - mgr Anna Śliwińska – polonistka; - mgr Antonii Klarzyński - fizyk, chemik; - mgr Józef Ceglarz – historyk, filozof, etyk; - mgr Andrzej Piasecki – matematyk, astronom; - mgr Wojciech Bródka – matematyk; - mgr Lucjan Garboś – biolog, botanik; - mgr Adam Kowalski – artysta plastyk; - mgr Józef Chałubiński – WF, przysposobienie obronne, i inni nauczyciele.
Pan Józef Chałubiński na
przykład (wychowawca mojej klasy) - był oficerem 2 Korpusu WP
W stolicy Wielkopolski –
Poznaniu – uczono nas (podchorążych) techniki pancernej, budowy My podchorążowie większość czasu wolnego (sobót, niedziel i świąt) przeznaczyliśmy dobrowolnie na prace społeczne – na rzecz wielkopolskich PGR’ów i Lasów Państwowych (jeszcze 150 lat po nas szumieć będą świerki, jodły i dęby przez nas pozasadzane).
W poznańskiej (golęcinowskiej)
Podchorążówce – nie odczuwałem indoktrynacji, co znaczyło, że
manipulacja była doskonała (perfekcyjna), albo że obowiązywała wtedy
marginalnie (8 lat po Powstaniu Poznańskim). Prawdą jest , że byliśmy
prowokowani , Większość Polaków jeszcze teraz pamięta, że był to czas (błogostan) Władysława Gomułki. Pamiętam dobrze ten błogostan – rozjeżdżone, powybijane , dziurawe drogi (teraz niestety też są jeszcze takie), dachy kryte strzechą (teraz niestety eternitem wykonanym z włókien rakotwórczego azbestu), brak elektryczności na polskiej wsi (jestem synem chłopa znad Bzdury i do matury w 1964 roku przygotowywałem się przy lampie naftowej); zegarki i rowery produkcji radzieckiej oraz zgrzebne odzienie (geesowskie, produkcji radzieckiej – bardzo ciepłe „kufajki” ) – UBÓSTWO! Polska zniszczona przez nazistów dźwigała się z kolan, a „bracia” -wyzwoliciele ze Wschodu planowo (metodologicznie) niszczyli mój Kraj, moją Ojczyznę , eksploatowali mój Naród. Zatem , aby skutecznie walczyć z totalitaryzmem- należało poznać go od środka, u źródeł. Nam oficerom to się naprawdę udało!
Ojciec mój Władysław s.
Szczepana (1915 - 2003), od 1950 do 1953 roku trzykrotnie siedział w
więzieniu za – „uchylanie się od obowiązkowych dostaw”. Nota bene był
żołnierzem września 1939. Służył w 6 Pułku Ułanów Kaniowskich w
Stanisławowie na Wołyniu, województwo Tarnopol, w Korpusie Obrony
Pogranicza (KOP). Pragnę dodać, iż w okresie okupacji hitlerowskiej
siedział 11 miesięcy w niemieckim więzieniu – obozie – Wielką i piękną rzeczą jest , mówił mój Ojciec – kochać przyrodę, kobiety i konie. Kochać Ojczyznę , to szczególny DOŚMIERTNY OBOWIĄZEK I ZASZCZYT! On bardzo kochał Polskę i mocno wierzył w Boga (prawie do końca swoich dni nosił Krzyż wokół drewnianego Kościółka w Pleckiej Dąbrowie podczas procesji – z dumnie podniesioną głową). Tymczasem Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej - Rodacy – odbudowali stolicę Polski – Warszawę – Miasto Nieujarzmione. Wznosili 1000 szkół na 1000-lecie Państwa Polskiego (966 - 1966). Społeczeństwo polskie zaś , wraz z więzionym za Wiarę i przekonania Prymasem Polski Ks. Kardynałem Stefanem Wyszyńskim , przygotowywało się do uczczenia Świętego Millenium – 1000-lecia Chrztu Polski (1966). Umiłowany Ks. Kardynał Stefan Wyszyński pośmiertnie wyniesiony został do Godności Prymasa 1000lecia. Jego niezapomniane MOWY
i HOMILIE tworzą żywą paralelę
jedynie z Kazaniami Ks. Piotra Skargi. Gdy słucham nagrań tych KAZAŃ i
publicznych wystąpień Kardynała Wyszyńskiego, odtworzonych na falach
Radia Maryja, czy Radia Józef - jestem autentycznie, dogłębnie wzruszony
troską
W Akademii Wojsk Pancernych w
Moskwie natomiast –u „wielkiego brata” (1972 - 1976) przekazywano nam
(oficerom WP) wiedzę z różnych dziedzin nauki, a zwłaszcza wiedzę
dotyczącą teorii konstrukcji silników wysokoprężnych (sprzętu
pancernego) oraz zasad
W murach Akademii zapoznano nas
także z charakterystyką związków chemicznych, które w warunkach
pokojowych oraz działaniach bojowych będą (względnie mogą być)
wykorzystywane. Zapoznano nas także z energią i jej
właściwościami, jako zdolnością do wykonania pracy. Proszę zauważyć
Panie Prezydencie, że praca to kategoria fizyczna (nie polityczna), to
iloczyn siły przez przesunięcie. Nas słuchaczy - oficerów , szczególnie
interesowały właśnie – praca i energia. Energię otrzymać można (i
wykorzystywać także), np. ze związków chemicznych. Energia chemiczna
bowiem to energia zawarta Kontynuując wcześniejszą myśl – chcę zauważyć, iż dla oficerów WP ważnym zjawiskiem fizycznym jest zawsze „wybuch i płomień”. Zjawisko to stanowi bowiem drastyczny (choć pożądany – „ulubiony”) przykład skutków reakcji, w których następuje błyskawiczne, erupcyjne, i niszczące wydzielanie energii. Ta właściwość reakcji chemicznych i fizycznych wykorzystywana jest na szeroką skalę przez terrorystów islamskich w różnych częściach świata (Tragedia Word Trade Center), a do obrony przed jej destrukcyjnymi skutkami Polska nie jest jeszcze w pełni przygotowana. Tak naprawdę Polska straciła zdolność obronną 15 lat wstecz. Świadczą o tym zlikwidowane szkoły wojskowe, poligony , instytuty naukowo- badawcze, strzelnice, garnizony; złem jest także wtórny analfabetyzm u oficerów i podchorążych rezerwy powodujący spadek poziomu wiedzy obronnej żołnierzy rezerwy oraz brak umiejętności praktycznych. W Polsce przestał funkcjonować przemysł zbrojeniowy, a serwisy obsługi technicznej niektórego sprzętu bojowego (ze względu na chroniczny brak części zamiennych) są fikcją (ważną rolę odgrywa także deficyt budżetowych pieniędzy na zakup nowego sprzętu i uzbrojenia zagranicą). Przypomnę, iż przed III rozbiorem (1795) Polska posiadała blisko 80 000 żołnierzy, oficerów, generałów, bardzo dobrze władających bronią. Obecnie służba w WP traktowana jest jak zło konieczne. Młodzież polska jest mało odporna na stres, wysiłek fizyczny i podatna na depresję. Niechętnie uczestniczy w selekcji (zanik kondycji fizycznej). Młodzież uwielbia alkohol, narkotyki miękkie (twardymi nie gardzi), by się „wyluzować”. W Wojsku Polskim natomiast obowiązywać powinna surowa dyscyplina (bezwzględne posłuszeństwo), i w związku z tym - permanentne napięcie, czego nie da się pogodzić ze spokojem (sielanką) , i „wyluzowaniem”!! Wyluzowanie bowiem oznacza zanik dyscypliny i spadek gotowości bojowej (zdolność pododdziałów, oddziałów i związków taktycznych do wykonywania skomplikowanych zadań bojowych). Nieprzypadkowo Holendrzy mówili w 2003 roku, że - „Warszawę roku 2004 mogliby zdobyć nawet niemieccy skauci!”. Przepraszam Pana Prezydenta za bolesną dygresją (był Pan przecież w tym czasie Prezydentem Warszawy). Ja składam na Pana ręce meldunek oczywiście w formie listu otwartego. Meritum tego listu jest funkcją moich przemyśleń, obserwacji i analiz. Mam ku temu podstawy, gdyż jestem absolwentem trzech uczelni wojskowych. W Akademii Wojsk Pancernych mówiono nam właśnie o niszczącym, bo destrukcyjnym użytkowaniu energii, także w układach biologicznych. Mieliśmy bowiem świadomość, ze ten rodzaj energii (jak również inne energie), można z powodzeniem wykorzystywać do produkcji broni tajnych i supertajnych (zakazanych konwencjami), oczywiście dla celów militarnych (zwłaszcza obronnych), czego np. nie doceniali nasi rówieśnicy z kręgu osób cywilnych. W tym miejscu warto nadmienić, że istnieje ścisła równowaga pomiędzy pobieraniem energii a jej wydzielaniem (ciepło, ruch, energia wydzielanych z organizmu produktów przemiany materii, etc.). Chcę mocno podkreślić, iż w Akademii Wojsk Pancernych w Moskwie uczono słuchaczy (oficerów WP także ), przede wszystkim nowoczesnej sztuki walki -„twardej i miękkiej”: profesjonalnego, zaplanowanego, wyrafinowanego , incydentalnie spontanicznego, skutecznego, kontrolowanego, perfekcyjnego -„głośnego” i „cichego” ZABIJANIA siły żywej nieprzyjaciela – AGRESORA! Przy okazji udowadniano słuchaczom przybyłym do Akademii z 20 państw świata na czym polega „fenomen” wyższości formacji komunistycznej nad kapitalizmem. Była to oczywiście pseudonaukowa, syzyfowa praca niektórych , wybranych Nauczycieli akademickich, specjalnie do tego celu przysposobionych, o czym oni i my ( słuchacze) dobrze wiedzieliśmy!
Dla nas – mężczyzn w mundurach (zawodowców) , absolwentów nie tylko Akademii Wojsk Pancernych w Moskwie – PATRIOTYZM stanowi najwyższą WARTOŚĆ, jest przeciwieństwem zdrady. Na wojnie, w przypadku zdrady Ojczyzny, obowiązuje tylko jedna kara – KULA w łeb! Obowiązywać ta kara również powinna w okresie pokoju, kiedy Ojczyzna jest szargana, znieważana, plugawiona, rozkradana, bezczeszczona i , co najgorsze – DEPOLONIZOWANA! , a Młodzież polska bezkarnie demoralizowana przez zdegenerowany półświatek i zwyrodnialców. Patriotyzm jest Darem Niebios, Najwyższym Dobrem o kardynalnym znaczeniu etycznym, prawnym , teologicznym i psychologicznym . Patriotyzm bowiem (szeroko pojęty) dotyczy w jednakowym stopniu zarówno tych Oficerów WP, którzy ukończyli Akademie ,Wyższe Kursy Doskonalenia Oficerów jeszcze w byłym Związku Radzieckim, jak również tych, którzy tylko podnosili swoje kwalifikacje (raczej sentymentalnie) na Zachodzie, np. w USA, oczywiście po 1989 roku (nowa koniunktura polityczna, zmiana biegunowości w ideologii ustrojowej Państwa polskiego, spowodowana upadkiem totalitaryzmu w krajach wasalnych, przynależnych do byłego imperium sowieckiego). Pragnę też zauważyć - k/woli uzupełnienia niniejszej argumentacji , iż w pododdziałach i ZT naszej Armii nie ma dyskryminacji i podziałów na tych ze „WSCHODU”, i tych z „ZACHODU”, gdyż wszystkich żołnierzy WP obowiązują te same regulaminy i przepisy prawa o powszechnym obowiązku obrony granic Rzeczypospolitej Polskiej.
Chcę dodać, iż ważnym czynnikiem
zwartości Armii jest stosowanie się stanów osobowych
jednostek wojskowych do bogatych doświadczeń militarnych
naszych „zbrojnych” Przodków. Ważną rolę odgrywa w tym procesie
znajomość 1000-letniej historii
Powodowanie konfliktów
międzypokoleniowych w Armii byłoby nonsensem, a nawet przestępstwem
wymierzonym w gotowość bojową wszystkich rodzajów wojsk i służb
|