|

Bohdan Poręba
O Polskiej Kulturze Narodowej.
Słowo cultura pochodzi z łaciny i oznacza uprawę. Na
początku dotyczyło uprawy ziemi. Mówiło się: kultura agrarna. Wraz z
rozwojem ludzkości przeszło na pojęcie uprawy duszy i rozumu ludzkiego.
Ma charakter postulatywny. Tworzy wizję człowieka i wartości.
Polska kultura narodowa opiera się na antycznej kulturze
śródziemnomorskiej, którą wchłonęło i wzbogaciło chrześcijaństwo. Od
starożytnych Greków przejęła etykę, od Rzymian prawo. Nałożyły się na
nie otwartość i spolegliwość słowiańskiej natury, skłonnej do więzi
jednostki z innym człowiekiem i zbiorowością oraz własne doświadczenia
historyczne. Głosi ona prawdę, dobro i piękno. Wysoki pułap
człowieczeństwa. Odpowiada na pytanie o cel życia, iż szukać go należy w
harmonii jednostki ze społeczeństwem, przyrodą, światem. Nakazuje
szukanie szczęścia
i przełamania śmiertelności, we wtopieniu dorobku życia w dorobek
pokoleń. Wytworzyła pojęcia służby, honoru, odpowiedzialności,
poświęcenia. Jest kulturą szeroko pojmowanej rycerskości – i na polu
bitwy i wobec słabszych. Jest kulturą prometejską, gdyż głosi, że
człowiek, pokonując własne słabości, kiedy innym służy, nawet
przegrywając, osiąga wyższy stopień człowieczeństwa i moralnie zwycięża,
pozostaje w pamięci pokoleń. Tak pojmowana kultura jest najtrwalszym
spoiwem, budulcem rodziny, społeczeństwa, narodu. Zarazem dopełnia i
dowartościowuje dorobek całej ludzkości.
O narodotwórczej roli kultury doskonale wiedzieli najeźdźcy i
okupanci. Dlatego rozpoczynali od rozstrzeliwania kultury i jej ludzi,
zanim stawiali pod ścianę i wysyłali do obozów koncentracyjnych resztę
społeczeństwa. Po mordach na profesorach Uniwersytetów: Jagiellońskiego
i Lwowskiego, po Katyniu i Oświęcimiu, zostało miejsce po polskiej
inteligencji. Zaczęli je wypełniać sowieccy komisarze w rodzaju Jerzego
Borejszy, Aleksandra Forda czy Luny Brystygierowej. Z tych czasów
pochodzi ponura anegdota: ”jak zostać pisarzem? Wydać jedną książkę i
dwóch kolegów”. Oto prawdziwy rodowód antypolskich „autorytetów
moralnych”, gotowych poprzeć każdą akcję wymierzoną w polskość. To oni
popierają każde przeprosiny: Żydów, Niemców czy ukraińskich rezunów.
Akcje, mające odwrócić prawdę i skutki
II wojny światowej i utorować drogę współczesnemu barbarzyństwu:
neodarwinizmowi i neomalthusjanizmowi.
Polska kultura pozwoliła nam przetrwać ponad stulecie zaborów.
Zastąpiła nieistniejące państwo. Zadziwiła świat wolą istnienia i
trwania. Pozwoliła dać odpór germanizacji i rusyfikacji. Czy pozwoli
przetrwać obecną amerykanizację i judeizację, które niosą inny typ
kultury? Zafascynowanej złem. Niosącej zgodę na małość i podłość, jakoby
immanentnie związanymi z ludzką naturą. Skazującą człowieka na
samotność, na którą jedynym lekarstwem jest hedonizm-wygoda
i przyjemność. To kultura rozpaczy .Kultura bez Boga. Ich kultura
obezwładnia człowieka, czyni go podatnym na zewnętrzne manipulacje. Jest
dziś ona orężem nowego totalitaryzmu, dążącego do unifikacji kulturowej,
wymazania religii
i patriotyzmu, likwidacji państw narodowych, stworzenia jednego,
światowego rządu.
Ta kultura wyruszyła dziś na podbój świata. Dlatego post
komunistyczno- masoński sojusz władzy, prowadził politykę
wynarodowienia. Dlatego wymazali z lektur szkolnych Sienkiewicza,
Syrokomlę, Konopnicką. Dlatego Fundacja Batorego Georga Sorosa lansuje
wykastrowanie szkolnych programów z wieszczów narodowych, gdyż jakoby
przeszkadzają młodzieży w otwieraniu się na Europę”(sic!)
A cóż to za Europa? Wszak Szekspir, Molier, Czechow, Mickiewicz,
Szopen, byli nie tylko wielkimi artystami, ale i wielkimi: Anglikiem,
Francuzem, Rosjaninem, Polakiem.
Charakterystyczne, że agresywna, goebelsowsko - stalinowska w formie
propaganda ukrywała przed społeczeństwem swe cele ideologiczne i
polityczne. Operowała jedynie ilością srebrników, jakie mieliśmy
otrzymać za zgodę na rezygnację z niepodległości. By ją uzyskać,
rugowano kulturę narodową. Degrengolada zaszła tak daleko, że Urząd
Statystyczny podaje, iż przeciętny Polak, czyta dziś pół książki
rocznie! W kraju, w którym w dźwigającej się z ruin wojennych Polsce
czytelnictwo i dostępność cen książek biły światowe rekordy!
Zwracam się dziś do wszystkich Polaków, bez względu na przekonania.
Wszystkich, których łączy piekąca łza, co spływa przy Mazurku
Dąbrowskiego, strofach Mickiewicza, akordach Szopena. Musimy wybrać:
albo kultura wyższych wartości i rozwój, albo kult jedynego boga, jakim
jest pieniądz, któremu składa się ofiary z duchowości jednostki i
niepodległości Ojczyzny i dalsza degradacja.
Dla przetrwania narodu i państwa niezbędna jest obrona kultury
narodowej. Nie może być ona kwiatkiem do kożucha „wolnego rynku”. Jest
najgłębszym podtekstem wszelkich działań narodu i państwa. Jest aniołem
stróżem godności narodowej
i narodowej racji stanu. Tworzy Polskę i Polaków. Uzbraja ich w mądrość
zbiorową
i poczucie racji, niezbędne w rozpoznawaniu i stawianiu czoła
zagrożeniom, niesionym przez współczesny świat. Także w wykorzystaniu
szans, niesionych przez współczesność.
Bohdan Poręba
Powyższy tekst jest jednym z
blogów na stronie Stowarzyszenia Pro Milito
PRO MILITO Blog
____
|