Strona główna     Nasza misja      Statut     Członkostwo    Uchwały       Polityka prywatności         FORUM                Kontakt
   Strona główna> Działalność Pro Milito

 
Działalność Pro Milito                            Komunikaty

Spis treści

7. Komenda Główna Stowarzyszenia „Pro MIlito”, na posiedzeniu w dniu 6 stycznia 2010 r. postanowiła zwołać zebranie ogólne członków w dniu 27 stycznia o godz. 17.00, w siedzibie  Stowarzyszenia. ® Przeczytaj więcej

6. Sympozjum w Pro Milito z okazji Narodowego Święta Niepodległości    

W
dniu 5 listopada ( czwartek )  w siedzibie Stowarzyszania odbyło się  sympozjum z okazji 91 rocznicy odzyskania niepodległości.   ® Przeczytaj więcej

 

5. Sympozjum 1 września 2009 r.   Sympozjum odbyło się w siedzibie Pro Milito dla uczczenia pamięci  poległych żołnierzy we wrześniu 1939 roku i w całej II Wojnie Światowej. Tekst sprawozdania z jego przebiegu.

4. Spotkanie 30 czerwca 2009 r.

  W dniu 30 czerwca odbyło się w siedzibie Stowarzyszenia spotkanie przedstawicieli różnych środowisk emerytów wojskowych, w celu przedyskutowania istotnych problemów nurtujących żołnierzy różnych stopni  i specjalności .wojskowych. Głównym tematem był  sposób waloryzacji emerytur wojskowych.

3. Posiedzenie Komendy Głównej PRO MILITO w dniu 3 czerwca 2009 r.
    Komunikat z posiedzenia w dziale Komunikaty

2. Spotkanie 28 stycznia 2009 r. Temat: „Polska racja stanu w kontekście obecności Polski w Unii Europejskiej i NATO.

 

1. Spotkanie 27 listopad 2008r. Temat: Obronność Polski w świetle zamiarów profesjonalizacji sił zbrojnych tematem dyskusji w Stowarzyszeniu Pro Milito w dniu 27 listopada 2008 roku.

 


KOMUNIKAT

 

Komenda Główna Stowarzyszenia „Pro MIlito”, na posiedzeniu w dniu 6 stycznia 2010 r. postanowiła zwołać zebranie ogólne członków w dniu 27 stycznia o godz. 17.00, w siedzibie  Stowarzyszenia.

Jednocześnie Komenda Główna apeluje do członków Stowarzyszenia o uregulowanie składek za 2009 rok. Nieopłacenie zaległych składek i wpisowego spowoduje, zgodnie z § 19 pkt. 4 i § 25 pkt. 2, skreślenie z listy członków Stowarzyszenia „Pro Milito”.

Przypominamy, ze składkę członkowską w wysokości 100 zł. za rok i jednorazowe wpisowe w wysokości 20 zł należy wpłacać na konto:

Stowarzyszenie Pro Milito BANK PKO S.A. 49 1240 59 89 1111 0010 1925 9292  z dopiskiem- składka członkowska za rok 2009

Zaległe należności będzie też można uregulować bezpośrednio przed zebraniem  u Sekretarza generalnego.

 

                                                        Komenda Pro Milito

 

 

 

Sympozjum z okazji Narodowego Święta Niepodległości

11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości- Polskie drogi do niepodległości

Zgodnie z planem zamierzeń w dniu 5 listopada w siedzibie  Stowarzyszenia Pro Milito odbyło się  sympozjum poświęcone 91 rocznicy odzyskania niepodległości

Zebrani w siedzibie Stowarzyszenia Pro Milito członkowie, sympatycy i zaproszeni goście w swoich referatach i wystąpieniach w pełni potwierdzili, że polska droga do niepodległości nie była jednak ani prosta, ani łatwa.

Interesującą i rzeczową dyskusję poprzedziły referaty, które wygłosili znani i uznani fachowcy w dziedzinie historii i polityki.

Były minister ON pan Romuald Szeremietiew w swoim referacie szeroko uzasadniał, że to właśnie Marszałek Józef Piłsudski swoim działaniem skazał Polskę na wielkość. Dla pana Bogdana Poręby znaczącą osobą w odzyskaniu niepodległości był Roman Dmowski i jego zdaniem dla każdego współczesnego patrioty jego ocena zawsze powinna wypaść pozytywnie. Z kolei pan redaktor Stanisław Michalkiewicz w swoim wystąpieniu wskazał na konieczność koniecznej troski o naszą niepodległość, bowiem niepodległość nie jest nam dana na zawsze.

W dniu dzisiejszym na adres naszego Stowarzyszeniu napłynęło kilka listów, które potwierdziły słuszność naszej decyzji. Niech jeden z tych listów będzie recenzją zakończonego sympozjum.

Witaj

Jeszcze raz Dziękuję za zaproszenie na wczorajsze sympozjum. Usłyszałem wiele, ciekawych i rzeczowych ocen historyczno - politycznych dokonywanych przez Osoby prezentujące głęboką wiedzę problematyki wolnościowej RP. Były to indywidualne oceny, zabarwione osobistymi przekonaniami i sympatiami. Łączyła je wartość nadrzędna - troska o losy Ojczyzny.

    Zastanawiam się przy tym, jaki jest Główny Cel działalności Stowarzyszenia Pro Milito? Co chce osiągnąć i jakimi sposobami?

Jakie są realne możliwości osiągania tych celów? Przy naszym, militarnym podejściu do procesu decyzyjnego, ważna jest realna ocena sytuacji i określenie prawdopodobieństwa osiągnięcia celu. Jeżeli ocena stwarza realne szanse powodzenia, wówczas sensowne jest wykorzystanie tego, niewątpliwie dużego potencjału intelektualnego, z ogromnym doświadczeniem na różnych stanowiskach decyzyjnych o bezpieczeństwie państwa Członków SPM. Odnoszę się z sympatią do tych poczynań. Pozdrawiam –/ dane znane władzom Stowarzyszenia Pro Milito/.

 

Zatem pozostaje nam obowiązek opracowania materiałów do „Naszego Biuletynu”, a następnie realizacja dalszych przedsięwzięć.

 

                                                                 Komenda Pro Milito

 

 

 


 


        Sympozjum 1 września 2009 roku.                                                                                                                                                           
1 września 2009 r.,  to był dzień ważny zarówno dla Polski, jak też dla Stowarzyszenia Pro Milito. W czasie uroczystości na polskim wybrzeżu i na Westerplatte wypowiedziane zostały słowa do współczesnego świata, które przypominały jedyną prawdę o przyczynach wybuchu II wojny światowej. Atmosfera poprzedzająca uroczystości spowodowała, że również nasz potężny sojusznik USA, doceniając wreszcie rangę uroczystości podwyższył rangę swojej delegacji, a na osobisty list zdobył się B. Obama. Lepiej późno niż wcale- mówi polskie przysłowie. tego dnia.

Zgodnie z założonym planem w Stowarzyszeniu Pro Milito odbyło się wczoraj sympozjum poświęcone uczczeniu pamięci poległych żołnierzy we wrześniu 1939 roku i w całej II WŚ. Organizując nasze spotkanie nie chcieliśmy tylko być biernymi obserwatorami politycznego spektaklu, ale poprzez osobisty udział zademonstrować naszą postawę i wyrazić w bezpośrednim spotkaniu nasz stosunek do zakłamywanej w przeszłości i obecnie prawdy historycznej.

Wystąpienia polskich i światowych polityków z tego dnia możemy przeczytać w prasie, natomiast bogaty materiał z sympozjum zostanie na bieżąco zaprezentowany w Naszym Biuletynie. Poprzez referaty i dyskusje chcieliśmy jeszcze raz zwrócić uwagę na sposób zachowania się Niemców o Rosjan w 70 lat po wybuchu wojny. Zauważamy przecież wszyscy, jak Niemcy podkreślają swoją martyrologię, jako „ofiar nazizmu”. Usiłuje się przekonywać świat, że niemiecki naród w tamtym czasie składał się z opozycji w rodzaju pułkownika von Stauffenberga oraz nieszczęsnych Niemek masowo gwałconych przez sowieckich żołnierzy. Również tak, jak przez kilkadziesiąt poprzednich lat, tak i teraz ze strony naszego wschodniego sąsiada trwa zakłamywanie historii. Do tego całego nieodpowiedzialnego arsenału kłamstw i krytyki sanacyjnych rządów, dowódców wojskowych oraz przedstawiania siebie, jako wybawicieli narodów Białorusi i Ukrainy doszły obecnie równie mocno akcentowane w mediach sugestie o polskiej współodpowiedzialności za wybuch II WŚ.

Widzimy te próby pisania na nowo historii najnowszej. Zadziwiająco wygląda to na podstawie wypowiedzi i działań określonych środowisk niemieckich, rosyjskich i żydowskich, wśród których przewija się chęć zrzucenia współodpowiedzialności za straszliwe nieszczęścia ostatniej wojny na polski naród. Zbyt często pojawiają się określenia „polskich obozów zagłady”, odpowiedzialności za holokaust, którego nazwę dąży się zawłaszczyć do określania martyrologii jedynie narodu żydowskiego. Zawarcie z Niemcami w roku 1934 Paktu o nieagresji usiłuję się zrównać w znaczeniu z układem Ribbentrop-Mołotow.

Musimy, zatem wciąż przypominać, że Polska w osamotnieniu walczyła od początku wojny o honor. Musiało być dla wszystkich znających się na wojnie jasno, że Wojsko Polskie nie jest w stanie wygrać z Niemcami, a jeszcze do tego z sowietami. Dzisiaj w 70 lat od tamtych dni chcieliśmy na sympozjum w stowarzyszeniu Pro Milito wyraźnie powiedzieć, że Polska swój honor obroniła, czego nie można powiedzieć o tzw. wielkich sojusznikach ?Anglii i Francji/.

Gdy 1 września 1939 roku Niemcy napadły na Polskę, to nie był wynik polskich grzechów, nie chodziło, bowiem o Gdańsk i korytarz, ale zagarnięcie naszego kraju przez dwóch zaborców i wykreślenie Polski z mamy świata. Chodziło o przestrzeń życiową dla narodu niemieckiego i o zaspokojenie zaborczych ambicji stalinowskiego bolszewizmu.

Mieliśmy, jako państwo za sobą w tamtym dwudziestoleciu niepodległości obok sukcesów wiele błędów. Udawaliśmy mocarstwo, okłamywaliśmy społeczeństwo państwowotwórczą propagandą i brutalnie rozprawiając się ze słabszymi i również nie zauważając zamiarów Hitlera.

Jednak w rozstrzygającej chwili polski minister spraw zagranicznych Józef Beck niezależnie od popełnionych wcześniej błędów zachował się godnie odrzucając niemieckie roszczenia i pomysł wspólnej wojny przeciwko Sowietom. Polska była we wrześniu 1939 dumna i honorowa, ale do wojny z takimi przeciwnikami zupełnie nieprzygotowana. Utraciliśmy niepodległość, nie zaplanowaliśmy i nie przygotowaliśmy wariantu na walkę w czasie okupacji.

Obchody tej rocznicy to nasz wyraz hołdu i uznania dla czynu, jakiego podjęli się żołnierze Wojska Polskiego.

Obszerny materiał z sympozjum będzie udostępniony w Naszym Biuletynie. Będzie się ukazywał sukcesywnie w miarę opracowywania. Spojrzeliśmy na polski wrzesień z różnych kierunków i obszarów. Z pewnością nie wyczerpaliśmy tematu. A jednak wybraliśmy nasze spotkanie w miejsce telewizyjnej relacji. Po przeczytaniu sprawozdań mamy przekonanie, że nie straciliśmy pozbawiając się oglądania transmisji. Dzieło nie było epokowe, a możliwość osobistego uczestnictwa żywym spotkaniu, zaowocuje głosem dla innych.   Dziękujemy wszystkim uczestnikom za  aktywny udział w spotkaniu, a autorom za wygłoszone i  przedstawione do druku  referaty.

 

                                                         Komenda Pro Milito

 


 

Spotkanie 27 listopad 2008r.

Obronność Polski w świetle zamiarów profesjonalizacji sił zbrojnych tematem dyskusji w Stowarzyszeniu Pro Milito w dniu 27 listopada 2008 roku.

 Zgodnie z planem działalności Stowarzyszenia Pro Milito w dniu 27 listopada 2008 roku odbyło się kolejne spotkanie członków i sympatyków naszego stowarzyszenia, którego tematem  była  szeroko pojęta obronność kraju, a dokładnie mówiąc, kontynuacja dotychczasowej dyskusji.

Gościem specjalnym spotkania był pan Romuald Szeremietiew-były minister ON, który w czasie wprowadzenia do dyskusji podzielił się własnymi spostrzeżeniami dotyczącymi odpowiedzialności ośrodków decydenckich naszego kraju za umacnianie zdolności obronnej kraju. Bardzo szczegółowo gość stowarzyszenia przedstawił błędy popełnione w minionych wiekach w strukturze i koncepcji tworzenia polskich sił zbrojnych oraz przyczyny utraty niepodległości i kolejne próby jej odzyskania. Szczególne zainteresowanie wzbudziły jego porównania w zakresie ograniczania wydatków na zbrojenia przed rozbiorami Polski i twierdzenia ówczesnej magnaterii, że niepodległość mamy zagwarantowaną, z obecnymi poglądami sterników nawy państwowej, dla których sam fakt istnienia sojuszu wojskowego, którego jesteśmy uczestnikiem ma nam zagwarantować bezpieczeństwo i niepodległość. Mimo, że po roku 1998 sytuacja polityczna Polski zmieniała się na korzyść i generalnie możemy mówić o zmniejszeniu zagrożenia, to twierdzenie o całkowitym jego wyeliminowaniu jest twierdzeniem nieodpowiedzialnym. Nowy sojusz stwarza nam poczucie większego bezpieczeństwa i warunki stabilnego rozwoju, ale nie bierze w całkowita opiekę oraz nie może uprawniać narodu by zapominał o potrzebie obronności, zrzucają c odpowiedzialność nie na wszystkich obywateli, ale tylko chętnych do brania w nim udziału jedynie na zasadzie kontraktu finansowego.

Polak w swojej ojczyźnie do obrony jej granic nie może wyręczać się jedynie płatnymi zawodowcami, którzy będą traktować służbę wojskowa jedynie jako umowę o pracę, a pozostali, zostaną zupełnie zwolnieni z tego obowiązku. Ta główna myśl została podkreślona wieloma historycznymi przykładami.

W dalszej swojej wypowiedzi RSz podkreślał, że w MON zapomniano, że Wojsko Polskie nigdy nie było jedynie miejscem pracy, jakąś „fabryką”.Uważano bowiem, że żołnierz służy Ojczyźnie, a nie jest przebranym w mundur „pracownikiem”. Wojsko było bowiem zawsze ważną społecznie i narodowo instytucją . Miejscem kształtowania postaw patriotycznych i obywatelskich służących w nim ludzi.

W dalszej wypowiedzi podkreślił, że jest potrzebny system taki, w którym w momencie zagrożenia każdy obywatel wiedział jak się bronić. Powinniśmy stworzyć system obrony państwa gwarantujący Polsce bezpieczeństwo nawet wtedy, gdyby wsparcie sojusznicze nie spełniało naszych oczekiwań. Wtedy będziemy mogli powiedzieć, że siły zbrojne RP są w stanie wypełnić konstytucyjny obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa państwu polskiemu, nienaruszalność jego granic i terytorium. Mała armia zawodowa, mówił RSz, nie będzie w stanie sprostać temu obowiązkowi. Oby nie było tak, jak w 1939 roku, gdy gen Kutrzeba wspominając bitwę nad Bzurą powiedział :wojsko otrzymało niewykonalny rozkaz obrony kraju.

Na zakończenie swojego krótkiego wprowadzenia RSz powiedział:” zdaję sobie sprawę, że wizja uwolnienia się od przykrego obowiązku obrony kraju jest dla wielu nęcąca. Oby nie skończyło się to tak, jak w XVIII wieku. Wtedy przodkowie dzisiejszych entuzjastów armii zawodowej też nie widzieli sensu w przygotowaniach do obrony. Mieli taka koncepcje bezpieczeństwa państwa- nie mamy wojska i nikomu nie zagrażamy, a więc i inni też nie będą nam zagrażać. I tym samym państwo będzie bezpieczne. Jak to się skończyło wszyscy wiemy- podsumował ten wątek.

W ostatnim wątku nasz gość poddał pod rozwagę i postawił pytanie w jakim rejonie Polski będziemy zdolni do skutecznej obrony i czy ewentualny wariant obrony strategicznej NATO na Odrze i Nysie Łużyckiej jest do przyjęcia z punktu widzenia polskich interesów? Jednak taki scenariusz obrony jest wysoce prawdopodobny pamiętając o tym jaki model sił zbrojnych jest w centrum uwagi obecnego rządu.

Trzeba powiedziec z całą moca, że władze RP decydując się na głoszony obecnie model tworzenia polskich sil zbrojnych, rozumianych jako działające poza Polską  wojska ekspedycyjne szkodzą bezpieczeństwu narodowemu.

 W świetle podejmowanych przez obecny rząd……/ CD nastąpi >

   
   
 
   

Spotkanie 28 stycznia 2009 r.

Spotkanie w Stowarzyszeniu Pro Milito w dniu 28 stycznia na temat „Polska racja stanu w kontekście obecności Polski w Unii Europejskiej i NATO.

 W dniu 28 stycznia odbyło się w siedzibie Stowarzyszenia Pro Milito kolejne spotkanie członków i sympatyków poświęcone tym razem problematyce polskiej racji stanu.

Gościem honorowym był tym razem płk prof. zw. dr hab. Kazimierz Łastawski, który  we wprowadzeniu do dyskusji szeroko omówił problem racji stanu, a na tym tle szczegółowo przedstawił swój punkt widzenia na polską rację stanu w kontekście naszej przynależności do Unii Europejskiej i NATO.

Na wstępie podkreślono, że najczęściej racja stanu jest definiowana jako priorytet dla interesu państwowego, dominacja interesu zbiorowego, podstawa podejmowania przez państwo działań oraz jako argument uzasadniający działania polityczne. Wspólne dla wszystkich definicji racji stanu jest eksponowanie nadrzędności interesu „ogólnego” państwa jako całości wobec zróżnicowanych interesów „szczególnych” wewnątrz tej całości.

Odnosząc się do najbliższych nam spraw gość nasz powiedział: Po 1989 roku nastąpiły zasadnicze zmiany w polityce wewnętrznej i w otoczeniu zewnętrznym naszego kraju, które pociągnęły za sobą reorientację polskiej racji stanu, a zarazem zasadnicze zmiany w polskiej polityce zagranicznej. W największym stopniu na zmiany w polskiej polityce zagranicznej wpłynęły następujące czynniki zewnętrzne:

- rozpad Związku Radzieckiego i Układu Warszawskiego;

- kres uzależnienia Polski od polityki „wielkiego brata”;

- zjednoczenie Niemiec zgodnie z zasadami ustawy zasadniczej z 1949 roku;

- podział Czechosłowacji na Czechy i Słowację;

- zmiany otoczenia Polski i funkcjonowanie siedmiu państw sąsiadujących

   (Federacji Rosyjskiej, Litwy, Białorusi, Ukrainy, Słowacji, Czech i Niemiec);

- wyraźne postępy w procesie integracji europejskiej.

            Przez kilka stuleci polityka zagraniczna polski była silnie uzależniona od położenia między Niemcami i Rosją. Po II wojnie światowej przez kilkadziesiąt lat została uzależniona od polityki wielkorosyjskiej. Natomiast w okresie transformacji ustrojowej Polska zmieniła zasadniczą orientację polityczną ze „wschodniej” na „zachodnią”, chociaż sytuacja wyjściowa nowej orientacji była trudna.

Następnie szczegółowo zostały omówione zagadnienia związane z:

- Zasadniczymi uwarunkowaniami polskiej polityki zagranicznej po 1989 roku;

- Głównymi wyznacznikami polskiej racji stanu w polityce zagranicznej;- a w tym

1. Konstytucyjne uregulowanie polityki zagranicznej Polski

2.  Ukształtowanie dobrych stosunków z nowymi sąsiadami

3 Integracja z NATO i współdziałanie ze Stanami Zjednoczonymi.

4 Wstąpienie do Unii Europejskiej.

5) Zajęcie znaczącego miejsca w Unii Europejskiej.

- Perspektywami polskiej polityki zagranicznej;

Mówiąc dalej o polskiej racji stanu prof. K. Łastawski zaakcentował konieczność widzenia tej problematyki w takich obszarach jak :

-siły zbrojne

-polityka zagraniczna

- bezpieczeństwo wewnętrzne

-wymiar sprawiedliwości.

Zarówno we wprowadzeniu, jak i w toku dyskusji wyraźnie podkreślano, że to powinno zostać szczególnie mocno zauważone i realizowane przez nasze elity polityczne.

Kontynuując swoją wypowiedź płk prof. Kazimierz Łastawski postawił kilka zasadniczych pytań na które następnie dokonywał odpowiedzi.

: Jakie są podstawowe wyznaczniki i cechy tożsamości narodowej? Czy zmiany ustrojowe nie zmieniły polskiej tożsamości? Czy zostanie zachowana tożsamość polska po wstąpieniu do struktur unijnych? Jakie są relacje między tożsamością polską i tożsamością europejską? Jak rozumieć wielokulturowość w jednoczącej się Europie? Stale zachowuje również aktualność zasadnicze pytanie Polaków: Skąd przychodzimy, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy? Do rozważań wokół narodowej tożsamości skłaniają nie tylko procesy integracyjne, lecz także zjawiska globalizacji, lawinowego przyrostu wiedzy oraz oddziaływań kultury masowej.

Na zakończenie wprowadzenia do dyskusji Płk prof. K. Łastawski powiedział:

Współczesne realia europejskie wymagają doskonalenia procesu integracji europejskiej, z zachowaniem podstawowych wyznaczników narodowej tożsamości. Procesy integracyjne nie likwidują i nie zastępują polskiej tożsamości narodowej, ale tworzą dodatkową płaszczyznę szerszej współpracy europejskiej. Wymagają jednak od polskich władz państwowych starań w zakresie ochrony polskiego dorobku kulturowego.  Tożsamości narodowej mogą lepiej służyć m. in. publiczne środki przekazu, jeśli szerzej będą upowszechniały treści oparte na wielkich dziełach narodowej tożsamości, chociażby poprzez eksponowanie w filmach i telewizji najwybitniejszych dzieł polskiej literatury, nauki i sztuki. Bez rozwoju działań państwa w tym zakresie techniczna łatwość odbioru w Polsce kosmopolitycznego obiegu kulturowego może zubażać polską kulturę i polską tożsamość narodową.

Długofalowym zagrożeniem dla polskiej tożsamości narodowej są zbyt małe nakłady na rozwój nauki i oświaty, osłabiające podstawowy czynnik wyznaczający tempo rozwoju cywilizacyjnego we współczesnym świecie. Zaniedbania w tym zakresie ograniczają możliwości kulturowe narodu, utrudniają racjonalizację jego działań, mogą prowadzić do degradacji narodowej, uprzedzeń i rozwoju niekorzystnych stereotypów. Utrudni to prezentacje polskich wartości kulturowych, bo najlepiej rozwijające się zjawiska kultury masowej nastawione są na komercję, zysk i rozrywkę. Zamiast znanego w Europie polskiego teatru telewizyjnego, szerszy rozgłos zyskują takie seriale jak „Kawaleria powietrzna” czy „Świat według Kiepskich”.

W procesie integracji europejskiej decydujące znaczenie będzie miała mądrość polityczna, sprawność organizacyjna i rzetelność działań samych Polaków. Unia Europejska nie jest panaceum na wszystkie polskie zaniedbania cywilizacyjne i doraźne bolączki. Tworzy przede wszystkim możliwość rozwoju szerszej współpracy na wielu płaszczyznach i daje pozytywny wzór rozwojowy dla krajów europejskich pozostających poza integracją. Jest też gotowa do tworzenia pewnych barier dla kultury masowej (głównie pochodzenia amerykańskiego), którą cechuje demokratyzm, łatwa dostępność, ale nie najwyższy poziom intelektualny

Dyskusja, która przeciągnęła się do późnych godzin wieczornych koncentrowała się głównie na akcentowaniu wielu niedostatków występujących na co dzień w polskiej rzeczywistości.

Trudno bowiem mówić o polskiej racji stanu, gdy brak jest konstytucyjnego traktowania przez polityków pewnych istotnych obszarów. Przykładem tego jest prywatne traktowanie przez prezydenta Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która mimo formalnego  istnienia , stanowi jedynie atrapę tej ważnej instytucji. Trudno bowiem mówić o RBN, gdy w jej skład nie wchodzą najwyższe osoby Państwa.

Następnie mówcy krytycznie odnieśli się do pogłębiających się dysproporcji w życiu społeczeństwa, zaniedbaniach w bezpieczeństwie energetycznym, bezpieczeństwie wewnętrznym. Krytyce poddano też rozmijanie się haseł dotyczących podnoszenia sprawności sil zbrojnych z jednoczesnym zaniechaniem pod pozorem problemów finansowych z kolejnymi planami modernizacyjnymi naszych sił zbrojnych.

Szeroko ustosunkowywano się do sytuacji wynikającej z nadchodzącego kryzysu, który zdaniem zabierających głos może stanowić dalsze okazję do rezygnacji z  niezbędnych działań w interesie państwa i narodu.

Dyskutanci ze zdziwieniem zauważają brak merytorycznej dyskusji w temacie polskiej racji stanu w środowiskach ludzi znających od podszewki problemy obronności kraju,  postawili publicznie pytanie adresowane do wszystkich swoich członków: dlaczego znając z autopsji zagadnienia obniżania sprawności naszego wojska, nawet nie podejmują próby rozmowy na te tematy?

Wiedząc dobrze o ograniczeniach, jakie stosowane są w wielu publicznych i komercyjnych mediach widzimy konieczność wymiany myśli w Internecie- podkreślali uczestnicy spotkania.

Na zakończenie spotkania głos zabrał Komendant Stowarzyszenia Pro Milito gen. Tadeusz Wilecki, który w swoim wystąpieniu zaakcentował potrzebę wspólnego działania całego narodu wokół problemów strategicznych, które zdecydują o naszej przyszłości. Zamiast prowadzenia ciągłych jałowych sporów- spróbujmy sami sobie nie przeszkadzać, powiedział gen T. Wilecki.

Odnosząc się do aktualnych problemów zwrócił uwagę na konieczność dogłębnego przeanalizowania wystąpienia ministra obrony z 15 stycznia w Rembertowie z uwagi na jego zbyt hasłowy charakter, który porusza bardzo istotne problemy, a które z pobieżnej oceny nie wnoszą zbyt wielu pozytywnych zmian, a są jedynie dalszym reorganizacyjnym zamieszaniem.

Dziękując panu płk prof. K. Łastawskiemu, gen T. Wilecki wyraził jednocześnie przekonanie o konieczności dalszej współpracy i wymiany poglądów w tym interesującym nas wszystkich temacie.

Szczegółowe dane z wystąpienia płk prof. zw. dr hab. Kazimierza Łastawskiego ze względu na objętość materiału na wniosek uczestników spotkania przeniesiono do działu  NASZ BIULETYN.

 Spotkanie 30 czerwca 2009 r.

Pro Milito, dyskusja o waloryzacji emerytur wojskowych

30 czerwca w siedzibie Stowarzyszenia Pro Milito w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli różnych środowisk emerytów wojskowych, w celu przedyskutowania istotnych problemów nurtujących żołnierzy różnych stopni  i specjalności .wojskowych. Łączy ich wspólna troska o stan obronności państwa, rozwój i modernizacja sił zbrojnych oraz poziom i warunki życia emerytów wojskowych. Pozostawione za sobą lata oddane w służbie wojsku i narodowi w niczym nie stępiły ich wnikliwego i nacechowanego troską o przyszłość spojrzenia. Zapewne, osobiste przemyślenia w wielu wypadkach znajdą swój wyraz w indywidualnych wypowiedziach w naszym biuletynie „Chłodnym okiem”.

Przybyłych żołnierzy rezerwy powitał w imieniu Stowarzyszenia Pro Milito Komendant pan generał Tadeusz Wilecki, który w krótkich słowach zapoznał zebranych z celami i założeniami tworzącej się organizacji, zwracając szczególną uwagę na zasadnicze problemy będące u podstaw dotychczasowej działalności, które ze względu na ich powszechną dostępność w Internecie  jest wszystkim zainteresowanym doskonale znana.

Przed przystąpieniem do merytorycznej dyskusji zaproszeni goście przedstawili swoje dotychczasowe osiągnięcią i kierunki działania. Z uwagi na ograniczony czas, uczestnicy spotkania uznając wagę wielu innych problemów z obszaru szeroko pojętej obronności kraju, stanu i zdolności bojowej oraz kierunków przeobrażeń, jakie mają miejsce w siłach zbrojnych, zdecydowali na tym pierwszym spotkaniu odnieść się głównie do tematu, który od dłuższego czasu nurtuje środowisko emerytów wojskowych. Tym tematem jest  sposób waloryzacji emerytur wojskowych.

W wielogodzinnej dyskusji poruszono wiele aspektów tego problemu. Mimo występujących pewnych drobnych różnic w interpretacji i ocenie tego tematu, biorący udział w spotkaniu zgodzili się, że przyjazd i wymiana poglądów pozwoliła wszystkim,  bardziej precyzyjnie zrozumieć istotę własnych dociekań oraz utwierdziła w przekonaniu o słuszności dotychczasowego działania. Uczestnicy spotkania z uznaniem odnosili się do dotychczasowego wysiłku merytorycznego, jaki wnieśli w tym obszarze koledzy z płk Zdzisławm Gągalskim i specjaliści z mecenasem Jackiem Kotowiczem na czele.

Dyskutanci w swoich wypowiedziach byli zgodni że:

-emerytura jest świadczeniem przysługującym z tytułu przepracowania określonego czasu i osiągnięcia określonego wieku;

-emerytura, jako świadczenie wysłużone jest nabywane i obliczane według dotychczasowego wynagrodzenia;

-ochrona realnej wartości nabytego świadczenia wymaga jednakowego zachowania jego relacji do osiąganych zarobków;

Dlatego zdaniem zabierających głos, dostosowywanie realnej wartości świadczenia emerytalnego powinno następować w zależnościom uposażenia na ostatnio zajmowanym stanowisku, w takim samym stopniu i terminie, w jakim następuje wzrost uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych pozostających w służbie i zajmujących analogiczne stanowiska.

Żołnierz zawodowy w służbie powinien posiadać zaufanie do własnego państwa i w żadnym wypadku nie powinien czuć się oszukiwanym przez swoje państwo.

W wielu wypowiedziach można było usłyszeć, że niedopuszczalnym jest sytuacja w której możliwe jest pobieranie przez emerytów różnego świadczenia/ w różnej wysokości /, jeżeli zajmowali przed przejściem na emeryturę to samo stanowisko, mieli te same dodatki służbowe oraz identyczna wysługę lat. Wojskowi emeryci powinni mieć prawo do świadczenia emerytalnego w tej samej wysokości niezależnie od długości pobierania emerytury. Powstanie starych i nowych portfeli nie ma nic wspólnego z prawnym rozwiązaniem emerytur wojskowych.

W czasie dyskusji szczegółowo odnoszona się do poszczególnych ustaleń ustawowych, uzasadniają celowe działanie ustawodawcy przeciwko emerytom wojskowym oraz łamanie obowiązujących w kraju i w Europie. Podkreślano również, że zasada państwa prawnego nakazuje dokonywanie zmian w obowiązującym prawie w sposób kompleksowy. Wymagać to będzie precyzyjnego wystąpienia do odpowiednich władz naszego państwa, celem przywrócenia reguł poprawnej legislacji.

Przypomniano jednocześnie z historycznego punktu widzenia dotychczasowe zmiany legislacyjne, które spowodowały brak równości wobec prawa. Mimo określonych stanowisk zajętych przez TK w dalszym ciągu w miejsce stosowania prawa mamy do czynienia z jego jednostronna interpretacją.

Stowarzyszenie Pro Milito zobowiązało się do dalszego występowania w imieniu emerytów wojskowych o zmianę sposobu waloryzacji świadczeń emerytalnych żołnierzy zawodowych.

      Komenda Stowarzyszenia Pro Milito