Przed wyborami wybory i po wyborach

Przed wyborami było zbyt głośno. Natrętni kandydaci i partyjni funkcjonariusze, zwani kiedyś dziennikarzami, uwijali się jak w ukropie, by nam zamydlić prawdziwy obraz. U nas był okropny cyrk. Przyjechała cała peowska władza z szefem i naszym byłym prezesem od kosza w Śląsku. Czarowali i oszukiwali, aby tylko wdeptać naszego prezydenta w ziemię i zareklamować swoją piechotę. Nic nie pomogło. Nasz Dudek ponownie został wybrany, a im na pocieszenie został sejmik wojewódzki. Tam będą rządzić jak poprzednio, ale i inni też dostaną kilka ważnych miejsc przy korycie.

A w ogóle Szanowny Panie Redaktorze, te całe wybory to jedna wielka lipa. W mediach była nagonka, że niby to mają być wybory bez polityki, Tusk narozlepiał w całym kraju mnóstwo plakatów o budowaniu jakichś szkół i mostów, a jednocześnie w gazetach piszą, że do Euro-2012 nie wybudują całą masę dróg i autostrad, metra w Warszawie i objazdów miast. Jak popatrzyłem w RZEPIE, to pełno czerwonego koloru oznaczającego wypadnięcie z planu budowy dróg setek kilometrów połączeń drogowych. Mnie osobiście to nie dziwi, ponieważ nigdy nie traktowałem poważnie deklaracji Platformy i dotychczas to im najlepiej wychodziły kłamstwa i papierowo-propagandowe osiągnięcia. Kolejny raz jednak zawiedli mnie natomiast moi rodacy, którzy w swojej nienawiści do PiS, zapomnieli, że są inne ugrupowania, na które z powodzeniem można zagłosować, zwłaszcza w sytuacji, gdy naocznie możemy przekonać się, że ich trzeci rok rządów, to tylko wojna podjazdowa z przeciwnikami. Pozostaje zatem cała władza, zarówno ta na górze, jak i na dole w rękach PO. Kiedyś mówiono- cała władza w ręce rad- a co z tego wyszło wiemy doskonale. Dzisiaj zawalają na całej linii, a w wyborach dostają taką ilość głosów. To się w głowie nie mieści.

W naszym mieście wygrywa nasz prezydent, ale już na jego ugrupowanie na Dolnym Śląsku nie poszło zbyt wielu wyborców. Prawdą też jest, że rządzące ugrupowanie ma obecnie taką armię uzależnionych od siebie urzędników i funkcjonariuszy, że nawet gdybyśmy wszyscy zostali w domu, to oni bez nas też by się wybrali. Proszę, bowiem spojrzeć na frekwencję. Do urn poszło mniej niż połowa wyborców, a władza nie robi z tego żadnego problemu. Ani prezydent, ani premier nie zastanawiają się dzisiaj, co zrobić, aby wybory były prawdziwie demokratyczne, a społeczeństwo chodziło na wybory i wiedziało, kogo wybiera. W komunizmie mieliśmy wypaczony system wyborczy, ale obecny jest jeszcze gorszy. Wówczas nikt nie miał złudzeń, a dzisiaj jest kłamstwo przy otwartej kurtynie. W lecie była powódź, idzie zima, ludzie nie mają gdzie mieszkać, a władza ma się dobrze i została z tego rozgrzeszona. Polska to dziwny kraj, a ludzie mają krótką pamięć i nie chcą się uczyć nawet na własnych błędach.

Weźmy możliwości kandydatów do przedstawienia się społeczeństwu. Rządzący za nasze pieniądze latają samolotami, jeżdżą pociągami i samochodami, przez cała kampanię wyborczą nic nie robiąc, reklamują swoich partyjnych kolegów. A inni nawet za własne pieniądze nie mogą dostać się do partyjnej telewizji, by, chociaż słowo powiedzieć przyszłym wyborcom. Będąc przed wyborami kilka dni w stolicy widziałem, co media wyprawiały z panią Gronkiewicz- Waltz. Otwierała jakieś baseny, pełno jej było w telewizji, a owi partyjni funkcjonariusze zadawali jej tylko wygodne pytania. Nikt natomiast nie zapytał jej o sens wybudowania stadionu dla Legii, czy przyczyn zaniechania budowy mostów i metra. Wracając do tych stadionów, to w takim Mediolanie zaznane zapewne Panu dwa wielkie kluby piłkarskie Inter i Milan i każdy z nich rozgrywa swoje mecze na jednym stadionie, więc z powodzeniem  mogłyby to robić Polonia i Legia, ponieważ ich poziom piłkarski jeszcze w tym wieku nie osiągnie poziomu tych znanych włoskich klubów, a te kilkaset milionów złotych mogłoby być wykorzystane na inne niezbędne potrzeby.  Jednak żaden z kandydatów nie podniósł tego problemu w obawie by „ kibole” warszawskich klubów nie wykreślili kandydata na prezydenta Warszawy.

My po wyborach, to chociaż będziemy we Wrocławiu mieli mądrego prezydenta, który częściej myśli o ludziach niż o urzędzie który sprawuje. Ale trochę współczuję Wam Warszawiakom. Mieliście miernego prezydenta i dalej ją będziecie mieli. Ale to Wasz wybór. Może to my na tym skorzystamy, chociaż chciałoby się by stolica kraju miała kogoś lepszego. Czym w końcu Warszawa za ostatnie cztery lata może się pochwalić? To, że macie nowego kardynała, że w budowie jest muzeum Żydów czy holokaustu, czy to, że buduje się u Was Stadion Narodowy? Komu ten stadion po euro będzie służył? Czy nie będzie konieczne znów przywrócić jego funkcji handlowej? Przyjeżdżam często do stolicy i nie widzę niczego pozytywnego. Dalej wieczorem boję się chodzić po waszych ulicach, a do taksówek również nie wsiadam w obawie przed oszustami. W stolicy widać jedno- nie widać gospodarza. Ale pani Hania- jak ją nazywa cześć salonu czuje się świetnie, ma dobry humor i ciągle się uśmiecha.

Teraz rozpocznie się tumult i wszyscy zaczną wymądrzać się, czy też jak oni to nazywają podsumowywać te wybory. Oczywiście niczego mądrego nie powiedzą. Kłamstwo będzie gonić kłamstwo, bowiem tzw. dziennikarze zaproszą znanych sobie ludzi, którzy powiedzą to, co oni będą chcieli usłyszeć. Będzie to kolejny wielki spektakl ściemniania. Małą próbkę mieliśmy już wczoraj, tuz po zamknięciu urn wyborczych, słuchając naszych polityków nie mogłem wyjść z podziwu, gdy nasi liderzy największych partii ogłosili wyborcze zwycięstwo. Mimo, że zwycięzca może być jeden. w Polsce wszyscy okazali się zwycięzcami. Jarosław Kaczyński i jego otoczenie uważa, że wynik byłby jeszcze lepszy, gdyby nie "akcja przeprowadzona z premedytacją wewnątrz naszej partii". Waldemar Pawlak przyznał: "Aż mi głos odebrało", a inni politycy uznali, że PSL jest największym zwycięzcą tych wyborów. Zagraniczne media uznały natomiast, że wynik wyborów lokalnych PO jest nagrodą dla rządu Donalda Tuska.

 

 

Zatem życzę Panu Redaktorowi również uśmiechu po sukcesie wyborczym PO, a gdy już za dużo będzie tego szczęścia i radości, to proszę pamiętać, że nad Odrą mieszka mniej partyjnych funkcjonariuszy i w mediach mimo usiłowań władz jest też mniej propagandy. Zawsze znajdzie się jedno lub kilka miejsc dla życzliwych ludzi, bowiem do wspólnego zwalczania zła nigdy nie jest nas zbyt wielu. Myślę, że te moje przemyślenia znajdą swoje miejsce i w przyszłości też mogę coś napisać

Pozdrawiam

Życzliwy  Dolnoślązak

Od Redakcji.

Witamy. Ogłupianie polskiego społeczeństwa jest podstawowym zajęciem obecnych specjalistów od PR. Dziennikarze po wywalczeniu swojej własnej pozycji na odcinku władza – naród docenia swoich chlebodawców i nie zamierza rezygnować z osiągniętych pozycji. Co prawda dotyczy to jedynie wybranych żurnalistów, bowiem tworząc zamknięty klan, mimo widocznych braków predyspozycyjnych wciskają nam kit w swoich autorskich programach. Ale przecież nikt nie zabronił racjonalnego myślenia. Dotyczy to nas wszystkich. Niestety bezkrytycyzm w stosunku do PO jest dziś jeszcze większy niż kiedyś do PZPR. Niech Pan sprawdzi na Dolnym Śląsku w wojskowych garnizonach i w wybranych wojskowych obwodach, gdzie w zdecydowanej większości żołnierze oddali swoje głosy zgodnie z wolą przełożonych. Będziemy się cieszyć z sukcesów prezydenta Wrocławia, a stolica widocznie na nic lepszego nie zasługuje.