|
Udajemy, że wierzymy w przestrzeganie prawa
Podpisując Traktat Lizboński prezydent Kaczyński i asystujący temu wydarzeniu ministrowie z premierem Tuskiem na czele, nie przewidywali, że brukselskie ustalenia tak szybko staną się nieaktualnymi. Miało przecież zagościć pełne ocieplenie/ nie tylko polityczne /, a kraj będzie przypominał Eden, więc atak zimy w środku pięknej polskiej jesieni zaskoczył nie tylko drogowców i baców na halach z owcami, ale całą naszą administrację, która od tygodnia nie może poradzić sobie z elektrycznymi awariami. Na początku XXI wieku zaskakują nas „cofki „ na Pomorzu, i brak prądu na wielkim obszarze kraju. Strat oczywiście nikt nie liczy, a odszkodowania mimo ubezpieczeń też nie będą wypłacone. Zbyt duża dziura w budżecie i trudna sytuacja polityczna, aby takie pojedyncze sprawy musiały zajmować głowy naszego premiera i jego ministrów. Zresztą ten rząd nie musiał przewidywać, że wiatry powieją z północy i zaczną zawracać wody rzek, których wody zaleją nadmorskie tereny. Ciekawe komu było łatwiej, czy tym bez prądu na południu, czy też tym z prądem i wodą na północy? Rzecznik rządu też nie odpowiedział na to pytanie, ponieważ był zainteresowany odpowiedzią społeczeństwa na pytanie co dalej robić? Jeden z radiosłuchaczy na tak postawione przez dziennikarza pytanie, powiedział, chcieliście mieć Tuska, to jego zapytajcie. Zwolennicy obecnej ekipy rządowej wytykając palcami rząd J. Kaczyńskiego zauważyli, że nie ma sprawiedliwości, bowiem im wiały bardziej przyjazne wiatry i takich nieszczęść nie było. Stąd robi się wszystko, by chociaż komisje śledcze nie powtorzyły millerowskiego wariantu i nie zmiotły tego ugrupowania do reszty. Będzie więc komisja, która dokładnie zbada, a może nawet udowodni, że za ustawą hazardową dotychczas ukrywali się politycy opozycyjnego PIS i SLD. Wszystko zależy bowiem nie od przewodniczącego komisji, ale od tego, kto będzie zaproszony do składania zeznań i jaki będzie czas pracy komisji. Na pozór wszystko to będzie zgodnie z prawem, ale z prawem większości sejmowej. No, ale poczekajmy, może będzie cud. W tym miejscu trzeba jednak trochę mocniej uderzyć się nam we własne piersi, bowiem warunki jakie stwarzamy, sprzyjają rządzącym w oszukiwaniu nas. W dniu w którym mija 25 lat od śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, chciałbym zacytować fragment jednej z jego wypowiedzi:…” Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Nie tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności„.. Po tylu latach jest to ciągle aktualne. Zmieniły się ekipy rządowe, ale formy i metody dziwnym zbiegiem okoliczności zaczynają do siebie pasować. Michał Podobin październik 2009r
|