|
Waloryzacja emerytur żołnierzy zawodowych
List otwarty
Romuald Soszyński Wrocław 17.03.2011 r. Ul. Koszarowa 56/6 51-149 Wrocław
Prof. dr hab. Pani Teresa . Bińczycka–Majewska. Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego
List Otwarty do wiadomości: Rzecznika Praw Obywatelskich RP, Ministerstwa Obrony Narodowej, Komendy Pro Milito, Emerytów Wojskowych.
Dotyczy: „Opinii w sprawie waloryzacji emerytur żołnierzy zawodowych”, autorstwa pani Profesor T. Bińczyckiej–Majewskiej, dołączonej do pisma RPO - 611438-IX/09/LN z dnia 17.02.2011 roku, podpisanego przez p.o. Dyrektora Zespołu – Pana L. Nawackiego,
Ponieważ w „Opinii w sprawie waloryzacji emerytur żołnierzy zawodowych”, autorstwa pani Profesor, nie doszukałem się analizy obowiązujących ustaw, uważam, że jest to Pani prywatna opinia do niczego nie zobowiązująca. Jest w tej „Opinii?” zawarta pobieżna historia wprowadzania kolejnych ustaw, bez głębszej analizy i powiązań. Ot napisała sobie Pani Profesor kilka zdań na temat własnych, niezbyt przychylnych służbom mundurowym, poglądów, z szerokim odniesieniem się do różnorakich zarządzeń i opinii zawartych w 50 –ciu odnośnikach, co ma sugerować pracę naukową popartą szeroką gamą uzasadnień. Całkowity brak w tym opracowaniu prawd ustawowych nakazujących wręcz albo wprowadzenie tej ustawy w życie z naruszeniem praw nabytych, albo wprost przeciwnie, czyli zachowania tych uprawnień. Nie odniosła się Pani Profesor do czasu obowiązywania kolejnych wersji Ustawy o FUS. Nie zauważyła Pani, że. Dziennik Ustaw z 30 grudnia 1998 Nr 162 poz. 1118 ogłoszony:1998-12-30, który wszedł w życie 1999-01-01, od tej daty obowiązywał i utracił ważność 2004-03-10, a w pojęciu Wojskowych Biur Emerytalnych w stosunku do emerytów nadal obowiązuje? Nie zauważyła Pani profesor, że USTAWA z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyłączała spod swej jurysdykcji emerytów i rencistów już będących na emeryturach i rentach? Ślepota czy celowe działanie mające na celu gmatwanie spraw oczywistych?Nie zauważyła Pani profesor takich ustaleń tej ustawy jak te zawarte w DZIALE I w Przepisach ogólnych Rozdział 1, Zakres podmiotowy i przedmiotowy ustawy Art. 1. 1. Ustawa określa: (.…) 2. Warunki nabywania prawa do emerytury i rent oraz innych świadczeń przysługujących z tytułu pobierania emerytury lub renty, a także zasady ustalania wysokości tych świadczeń dla: 1) żołnierzy zawodowych, 2) funkcjonariuszy Policji, Urzędu Ochrony Państwa, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Więziennej i Państwowej Straży Pożarnej, którzy w dniu wejścia w życie ustawy pozostawali w służbie oraz dla członków ich rodzin, określają przepisy o zaopatrzeniu emerytalnym tych osób. 3. Świadczenia na warunkach i w wysokości określonych w ustawie przysługują jednak osobom wymienionym w ust. 2, jeżeli nie spełniają one warunków nabywania prawa do świadczeń określonych w przepisach o zaopatrzeniu emerytalnym tych osób. Potrafi pani zinterpretować ten artykuł? „(…)którzy w dniu wejścia w życie ustawy pozostawali w służbie oraz dla członków ich rodzin, określają przepisy o zaopatrzeniu emerytalnym tych osób”. Potrafi Pani Profesor zinterpretować te ustalenia ustawowe? Pomogę. To nie oznacza nic innego tylko to co jest w tym artykule napisane. Oznacza to tylko to, że osoby te nie podlegają jurysdykcji ustawy o FUS, bo spełniają warunki określone w przepisach o zaopatrzeniu emerytalnym tych osób!! Przypomnę, że ta pierwotna wersja ustawy obowiązywała od daty wejścia w życie do dziesiątego marca 2004 roku i przez cały ten okres Wojskowe Biura Emerytalne, bez zarządzeń wykonawczych Ministra Obrony Narodowe i wbrew ustaleniom tej ustawy, zastosowały ją w stosunku do emerytów już pobierających świadczenia. Co to jest w Pani pojęciu? Prawo? Czy bezprawie? Jak takie postępowanie władz wojskowych w stosunku do swoich emerytów ma się do Artykułu 1 Protokołu Dodatkowego nr12 czyli do Ogólnego zakazu dyskryminacji, który stanowi: 1. Korzystanie z każdego prawa ustanowionego przez prawo powinno być zapewnione bez dyskryminacji (…) 2. Nikt nie może być dyskryminowany przez jakiekolwiek władze publiczne z któregokolwiek z powodów wymienionych w ustępie 1. Czyżby decydujące znaczenie miała data naszego urodzenia? Z treści wystąpienia Ministra Obrony Narodowej Pana Bogdana Klicha tak z całą pewnością wynika. „WY SŁUŻYLIŚCIE INNEJ OJCZYŹNIE”
To słowa skierowane do
emerytów wojskowych w 2009 roku w Żaganiu, będące odpowiedzią na pytania
o przyczyny pozaprawnego (pozaustawowego) zaniżenia świadczeń
emerytalnych poprzez zobowiązanie dyrektorów wojskowych biur
emerytalnych do zastosowania wobec nas przepisów art. 159 ustawy z dnia
Te słowa wypowiedział Minister Obrony Narodowej, potwierdzając tym samym pozaprawne działania MON, dyskryminujące emerytów. Takie postępowanie Ministra Obrony Narodowej stara się Pani profesor uzasadniać w swoim opracowaniu. Na marginesie tego bulwersującego wystąpienia chciałbym dodać, że Ojczyzny się nie wybiera. Polska jest i była moją Ojczyzną przed wojną, w czasie drugiej Wojny Światowej, po wojnie i jest obecnie po przemianach ustrojowych.
Nie rażą Panią Profesor Wyroki sądów powszechnych oparte na „wyjaśnieniach” Wojskowego Biura Emerytalnego wykonującego decyzje swoich przełożonych, które są sprzeczne z wyrokami Trybunału Konstytucyjnego w odniesieniu nie tylko do sędziów, ale i obowiązujących ustaw? Wprost przeciwnie. Akceptuje Pani taką niejednolitą sytuację pseudo-prawną i jeszcze stara się pokrętnie ją uzasadniać nader ciężka sytuacją emerytowanych sędziów.. Pewnie, że „milsza koszula ciału…”
Teraz z innej nieco beczki. Waloryzacja świadczeń. Zastanawiała się Pani Profesor nad tym problemem? Skoro w pojęciu i Pani i władz wojskowych świadczenia powinny być waloryzowane w takim samym stopniu i terminie jak przewiduje ustawa FUS, co oznacza i stosowanie tej ustawy w stosunku do emerytów wojskowych, w kwestii waloryzacji świadczeń w całej rozciągłości. Zastanawiała się Pani profesor nad tym problemem? Nie, bo łatwiej wyliczać „przywileje” mundurowych. Zastanawiała się Pani Profesor dlaczego w praktyce nie stosuje się jej ustaleń? Nie zastanawiała się Pani profesor nad tym problemem? Pomogę. Ponieważ ustalenie wysokości podstawy wymiaru emerytury nie było i nie jest aktem jednorazowym, tylko jest to wielkość zmienna i zgodnie z prawem podlegać powinna corocznej waloryzacji obliczanej na podstawie wysokości średniej krajowej (czego za żadne skarby nie chce uznać ani MON ani sądy), a o czym świadczą zarówno ustalenia wojskowej ustawy emerytalnej jak i Ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz. U. Nr 39 z dn. 11.03.2004 r. poz. 353, Nr 64 poz. 593, Nr 99 poz. 1001, Nr 121 poz. 1264 - od 01.01.2005 r., Nr 144 poz. 1530 (TK), Nr 120 poz. 1252, Nr 191 poz. 1954, Nr 210 poz. 2135, Nr 236 poz. 2355, z 2005 r. Dz. U. Nr 41 poz. 401 (TK) - od 15.03.2005 r.). Powołując się na ustalenia tej w/w ustawy Wojskowe Biura Emerytalne przytaczają jedynie jako wiążący Art. 159, a pomija inne jej ustalenia. Czy zastanawiała się Pani profesor dlaczego pomija się ustalenia te które są zawarte w Rozdziale 2 w/w ustawy „Waloryzacja świadczeń”? Nie? To pomogę je przypomnieć, a dlaczego są pomijane? Wiadomo!! Art. 88. (…) 2. Waloryzacja polega na pomnożeniu kwoty świadczenia i podstawy jego wymiaru przez wskaźnik waloryzacji.(Tutaj muszę krótko wyjaśnić, bo prawnik, czyli Pani Profesor, nie musi się orientować w zwykłych rachunkach. Wyjaśniam więc, że pomnożenie starej podstawy wymiaru świadczenia przez wskaźnik waloryzacji nie zmienia wysokości świadczenia, bo obojętne dla wyniku jest co się pomnoży, świadczenie czy jego podstawę. Wynik będzie tożsamy i artykuł ten byłby bezsensowny i nie celowym byłoby określanie w ustawie, że „waloryzacja polega na pomnożeniu kwoty świadczenia i podstawy jego wymiaru przez wskaźnik waloryzacji”. Jednakże w sytuacji zmiany wysokości podstawy wymiaru świadczenia, zgodnie z ustaleniami tej ustawy, waloryzacja świadczeń byłaby zgodna z intencją ustawy. Niestety ani ZUS ani WBE nie stosują w pełni tego artykułu, gdyż mnożą przez wskaźnik waloryzacji samo świadczenie oraz nie zmienioną podstawę jego wymiaru, co dla wysokości świadczenia jest obojętne, stwarzając pozory realizacji ustawy, a w rzeczywistości zmiana podstawy wymiaru nie polega na określeniu jej wysokości zgodnie z ustaleniami Urzędu Statystycznego, pozostaje taka sama jak ubiegłoroczna, ba, nawet niezmieniona od czasu przyznania świadczenia, co jest procederem oszukańczym. Nie zauważyła Pani Profesor tego kantu??) . 3. Waloryzacji podlega kwota świadczenia i podstawa jego wymiaru w wysokości przysługującej ostatniego dnia lutego roku kalendarzowego, w którym przeprowadza się waloryzację. Tej prawdy, że waloryzacji podlega podstawa wymiaru świadczenia w wysokości przysługującej ostatniego dnia lutego roku, w którym przeprowadza się waloryzację, nie akceptują ani ZUS ani WBE. Dlaczego? To powinno stać się polem do rozważań Pani Profesor. Ta prawda zawarta w skargach i pismach procesowych, w dotychczasowych procesach przed sądami powszechnymi była pomijana i lekceważona, podobnie jak w rozważaniach Pani Profesor. Zamiast opinii prawnej, wydała Pani „swoją opinię” nafaszerowaną takimi uwagami jak ta, że wycofano się z próby ujednolicenia systemu emerytalnego pod naciskiem „lobby wojskowego” w związku z uczestnictwem w wojnie w Iraku. Naprawdę nie wiem co o tym sądzić? Określę to grzecznym wyrazem „brednia” i to powinno wystarczyć za komentarz. Albo wyliczanka: „Bezpłatne wyżywienie, gratyfikacja urlopowa, dodatkowe urlopy a także wiele innych świadczeń. Inne należności, zasiłki na utrzymanie członków rodziny, nagrody roczne, zapomogi, nagrody pieniężne itd”. Czy nie zastanawiała się Pani profesor na „obwarowaniami” tych zarządzeń? Podaję przykład by nie być gołosłownym: z ROZPORZĄDZENIA MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 30 kwietnia 2010 r. w sprawie świadczeń socjalno-bytowych dla żołnierzy zawodowych. : § 12. 1. Żołnierzowi zawodowemu przyznaje się dopłatę do jego wypoczynku oraz jego małżonka i dzieci pozostających na utrzymaniu tego żołnierza w ramach programu "Tanie wczasy", realizowanego w formie wypoczynku rodzinnego, na 14-dniowych turnusach poza sezonem w całorocznych wojskowych ośrodkach wypoczynkowych. Na wniosek żołnierza zawodowego czas trwania turnusu może ulec skróceniu. Albo drugi: „2. Z dopłaty, o której mowa w ust. 1, może korzystać żołnierz zawodowy, w którego rodzinie średni miesięczny dochód na osobę - za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym żołnierz złożył wniosek o zakwalifikowanie do programu - nie przekracza 45 % kwoty najniższego uposażenia zasadniczego żołnierza zawodowego. Wysokość dochodu jest ustalana w sposób, o którym mowa w § 10 ust. 2 i 3” Wystarczy?. Jak nie to może jeszcze ten: „§ 13. 1. Dopłatę, o której mowa w § 9 ust. 1 pkt 3, przyznaje się żołnierzowi zawodowemu skierowanemu do pełnienia służby poza granicami państwa na podstawie art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o zasadach użycia lub pobytu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa (Dz. U. Nr 162, poz. 1117, z 2004 r. Nr 210, poz. 2135 oraz z 2009 r. Nr 79, poz. 669 i Nr 161, poz. 1278), który został ranny lub zachorował w związku z pełnieniem tej służby, bez względu na wysokość dochodów uzyskiwanych w rodzinie żołnierza zawodowego Pani profesor widzi przywileje, a ja ich obwarowania i kalectwo poniesione na polu walki, jeśli nie śmierć. To są w Pani pojęciu te „przywileje”, a w moim nawet nie rekompensata. Można by pomyśleć, że sami krezusi w tym wojsku. No cała wyliczanka tych „przywilejów” nie mająca nic do rzeczy!!! . Szkoda, że o aferach związanych z przetargami Pani Profesor zapomniała. Widzę jeden cel takiej wyliczanki. Gadać źle o wojsku to teraz taka moda, ale co to ma wspólnego z oszukiwaniem emerytów wojskowych? Słownictwo używane przez Panią Profesor też jest warte zastanowienia: „system ekskluzywny, (...), niewysłowiona wprost zachęta do kontynuowania służby w celu osiągnięcia maksymalnego wymiaru jej świadczenia” i temu podobne pompatyczne określenia świadczące o osobistych animozjach Pani Profesor do emerytów wojskowych. Nie dziwi wobec powyższego w opracowaniu Pani Profesor takie określenia jak: „która z mocą wsteczną od 1 stycznia 1999 roku nadała nową treść art. 6 ustawy z 1972 r. (,,,)” Od kiedy to prawo działa z „mocą wsteczną”? Chyba, że w obecnej Polsce?. Dziwi mnie tylko jedno, że podpisuje się pod takim bublem prawnym nie kto inny tylko Prof. dr hab. - wychowawca przyszłych pokoleń prawników. I jeszcze jedno: jestem bardzo ciekaw jakiej wysokości honorarium zażyczyła sobie Szanowna Pani Profesor dr hab. za swoje „dzieło”?
Kreślę się z wyrazami „uznania”: Emeryt wojskowy - Romuald Soszyński (były oficer liniowy, pułkownik dyplomowany w stanie spoczynku).
|
|