ZADANIE DLA SHERLOCKA HOLMSA

 

 

Jak ten czas ludzkości leci...

Tak jest od trzech tysiącleci;

Niedawno rządził tu Mieszko,

Co ożenił się z tą Czeszką;

Dziś kto rządzi nie wiadomo:

Czy mason z duszą czerwoną,

Czy też agentury obce

Prowadzą kraj na manowce;

Zapytał biskup papieża:

Dokąd ten kraj „Polska” zmierza?

Niby naród chrześcijański,

Lecz rządzi nim gang szatański!

Ktoś mi mówił: Polski nie ma,

Poszła z Wojtyłą do nieba;

Sytuacja ta zawiła,

Dla papiestwa nie jest miła.

-Mój drogi biskupie bracie,

Wszak me stanowisko znacie;

Piszę wnet na „Baker Street”

Do Holmsa: rozwiąż pan w mig!

Tylko pan rozwiązać może,

(Jeśli Bóg w tym dopomoże),

Co się z ową Polską stało?

Wieści mam, lecz mam ich mało.

Sherlock Holms stał w kłębach dymu

I rzekł do Watsona: synu!

Leć do Polski, zbierz tam dane,

A następnie razem z panem

Wyjaśnimy tę zagadkę:

Narodu polskiego „wpadkę”.

Watson zebrał co się dało,

Lecz tych faktów było mało;

Wtedy Holms usiadł na krześle,

Przez chwilę tkwił, jakby we śnie,

Nagle wstał, już uśmiechnięty:

Widzę Achilesa pięty!

Polską rządzą trzy wywiady:

CIA, KGB, liczne Mossady,

A Polska wywiadu nie ma!

Stąd w tym kraju taka bieda.

Sławna „Dwójka” nie istnieje,

Wojsko jest, ale kuleje,

Polski korpus oficerów

Niszczony jest przez frajerów,

Co za obcych marne grosze,

(Ja tych frajerów w nie znoszę),

Pisząc bzdury i oszczerstwa,

Co wojska  kadry uśmierca;

Polski naród bez obrony

Krok za krokiem jest niszczony.

Wysłał Holms list do papieża,

A w liście tym Holms się zwierza

Pisząc „Wasza Świętobliwość”

Znikła w świecie sprawiedliwość!

Globaliści i bankierzy

Prowadzą, gdzie nie należy!

Niech więc Kościół walczy z tymi

Co są niesprawiedliwymi!

Niechaj weźmie za łeb gada,

I chociaż mu nie wypada,

Wyrzuci go wprost do piekła,

Żeby tam gadzina zdechła!

                                                                    RJ